Jakub Osajda przed komisją ds. afery wizowej: Byłem kozłem ofiarnym PiS

11 marca 2024

Były dyrektor w MSZ Jakub Osajda uważa, że był kozłem ofiarnym Prawa i Sprawiedliwości w aferze wizowej. Według jego zeznań, które złożył przed sejmową komisją śledczą, sztabowi partii Jarosława Kaczyńskiego zależało na szybkim wyciszeniu sprawy z uwagi na trwającą kampanię wyborczą.

Jakub Osajda powiedział, że został wmieszany w rozgrywki polityczne bez swojej woli. Decyzja o jego zwolnieniu miała zapaść w siedzibie PiS w nocy z 14 na 15 września ubiegłego roku i – według relacji świadka – była częścią strategii medialnej ówczesnej partii rządzącej. „Decyzja dotycząca mojej osoby miała charakter znalezienia kozła ofiarnego. Ja nie byłem w żaden sposób powiązany politycznie, moje nazwisko błędnie pojawiło się już w mediach, dlatego wydawałem się dla kierownictwa PiS najprostszym wyborem do takiej roli. Zbiegło się to w czasie ze zmianą szefa sztabu wyborczego PiS na Joachima Brudzińskiego, który miał stwierdzić, cytuję, że jest w sztabie po to, żeby walczyć o Polskę i nie będzie umierał za MSZ” – mówił na posiedzeniu komisji Jakub Osajda.  Jest on drugą osobą, po byłym wiceszefie MSZ Piotru Wawrzyku, która jesienią 2023 roku straciła pracę w resorcie w związku z nieprawidłowościami przy wydawaniu wiz. Dziś przed komisją śledczą zostanie też przesłuchana Maria Wiktoria Raczyńska, która była asystentką Piotra Wawrzyka.

PARTNERZY