Dziś w Szwajcarii rozpoczyna się międzynarodowa konferencja dotycząca pokoju na Ukrainie. Brak na niej jednak przedstawicieli Kremla. Ukraińscy analitycy wskazują, że pozycja Putina co do rozmów pokojowych zależy głównie od sytuacji na froncie. A ta wciąż, może się zmienić na korzyść Ukrainy.
Nieoficjalnie prognozuje się, że szwajcarski szczyt spróbuje zainicjować jakąś formę dialogu z Kremlem. Moskwa wciąż jednak żąda od Ukrainy terytoriów – obwodów, które częściowo zajęła, o które wciąż toczą się krwawe walki. Zdaniem ukraińskiego analityka wojskowego Ołeksandra Musijenki – jeśli Rosja poniesie porażki na froncie, to będzie bardziej skłonna do kompromisów. Jak ocenia, niedobrze się stanie kiedy wojna utrzyma charakter pozycyjny. Według eksperta, są jednak szanse na ukraińską ofensywę. Jak dodaje, Ukraińcy mogą np. otworzyć nowe uderzenie na południu, na lewym brzegu Dniepru, ale potrzebują do tego stałej pomocy od zachodnich partnerów. Czeskie władze przekazały, że nad Dniepr docierają już pociski artyleryjskie w ramach tzw. czeskiej inicjatywy. Docelowo ma to być około 800 tysięcy pocisków. Rosja także korzysta z pomocy swoich sojuszników. Według niektórych szacunków mogła otrzymać ponad 4 miliony takich pocisków z Korei Północnej.





