Prokuratura Okręgowa w Zamościu wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów byłemu europosłowi Prawa i Sprawiedliwości Ryszardowi Czarneckiemu. Sprawa dotyczy – powiedział rzecznik zamojskiej prokuratury Rafał Kawalec – tak zwanych kilometrówek.
„Chodzi o zdarzenia od czerwca 2009 do listopada 2013 roku, które były przedmiotem zawiadomienia do prokuratury przez Europejski Urząd do spraw Zwalczania Nadużyć Finansowych OLAF. Chodzi o zdarzenia związane ze złożeniem wniosków o zwrot kosztów podróży, w których w ocenie prokuratury podano nieprawdę co do odbywanych podróży służbowych, w tym pojazdów jakimi miały być odbywane i liczby przejechanych kilometrów, czym wprowadzono odpowiednie służby parlamentu UE w błąd” – wyjaśnił prokurator Rafał Kawalec. Prokuratura skierowała do Ryszarda Czarneckiego wezwanie na przesłuchanie, podczas którego zostaną przedstawione mu zarzuty. Śledczy nie ujawniają terminu przesłuchania. Polityk napisał w mediach społecznościowych, że przed dwoma laty rozliczył się w tej sprawie z Parlamentem Europejskim, który nie ma do niego żadnych roszczeń. „Zaskakujące jest, że dla prokuratury w Polsce sprawa dalej istnieje, choć nie istnieje dla PE. Nie będę utrudniał postępowania, szanuję prawo” – dodał były europoseł. Ryszardowi Czarneckiemu grozi do 10 lat więzienia.





