Zarząd WSK-Poznań dokłada wszelkich starań w celu wyjaśnienia sprawy eksportu części do Iranu i deklaruje otwartość na współpracę z organami prowadzącymi postępowanie – przekazała w oświadczeniu spółka. Prokuratura Krajowa oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadzą śledztwo w tej sprawie.
Śledczy podejrzewają, że naruszone zostały przepisy, dotyczące eksportu broni i technologii. Pompy produkowane przez WSK-Poznań miały być zakupione przez irańską firmę produkującą ciągniki rolnicze, ale trafiły do dronów. W oświadczeniu spółki napisano, że WSK Poznań jest producentem pomp wtryskowych do silników diesla z zastosowaniem w ciągnikach rolniczych. „Te pompy nie są technologicznie przystosowane do zasilania silników lotniczych ze względu ich wagę, ani do pracy z paliwem innym niż olej napędowy, a w szczególności pracy z paliwem lotniczym” – wyjaśniano. Zarząd firmy oświadczył, że wprowadzono procedury wewnętrznej kontroli potencjalnych odbiorców i dokładnie sprawdzany jest każdy potencjalny kontrahent, przeznaczenie zamawianego towaru, a następnie dokonywana jest analiza sankcji obowiązujących w danym czasie. Dodano, że w przypadku eksportu poza rynek UE, WSK Poznań wymaga od potencjalnych klientów przesłania deklaracji użytkownika końcowego.Minister spraw wewnętrznych Tomasz Siemoniak powiedział podczas konferencji prasowej, że mogło dojść do ominięcia sankcji. Dodał, że sprawa została wykryta przez ABW i jest „absolutnie bulwersująca”. Zapowiedział, że prokuratura będzie stawiać zarzuty i informować o postępach. „Od początku istnienia tego rządu staramy się te wszystkie kwestie związane z sankcjami uszczelniać, bo w ubiegłych latach ten system był bardzo poluzowany wbrew retoryce” – wyjaśniał. Wiceszef MON Cezary Tomczyk podkreślił, że taka historia nigdy nie powinna się wydarzyć. Zaznaczył, że tego typu produkcja powinna być objęta nadzorem stosownych służb. Dodał, że w Polskiej Grupie Zbrojeniowej oraz w spółkach Skarbu Państwa działają biura bezpieczeństwa, mające podpisane umowy ze służbami specjalnymi, żeby tego typu sytuacji nie było. „Nie wyobrażam sobie, że polskie służby o tym nie wiedziały, że nie informowały nadzorców, bo albo to źle świadczy o polskich służbach, albo o nadzorcach, czyli ministrach rządu PiS. To jest gigantyczna kompromitacja”. – powiedział. Irańskie drony Shahed są używane przez Rosję w wojnie na Ukrainie. Radio Zet poinformowało, że w maszynach wykorzystywane są pompy paliwowe, wyprodukowane przez państwową Wytwórnię Sprzętu Komunikacyjnego – Poznań Sp. z o.o., należącą do Agencji Rozwoju Przemysłu.





