Biały Dom wycofuje się częściowo z zapowiedzi nałożenia taryf na wszystkie branże i wszystkie kraje, by wyrównać stawki celne w relacjach handlowych. Według amerykańskich mediów Stany Zjednoczone podniosą cła wobec państw, z którymi USA mają największy deficyt.
Prezydent Trump ogłosił, że 2 kwietnia będzie dla USA „Dniem Wyzwolenia”, kiedy to wprowadzi tak zwane taryfy wzajemne. Miały doprowadzić do zrównania amerykańskich ceł z cłami nakładanymi przez partnerów handlowych. Trump zapowiadał też cła na sektor: motoryzacyjny, farmaceutyki i produkcji półprzewodników. Agencja Bloomberg i dziennik „Wall Strett Journal” twierdzą jednak, że taryfy sektorowe prawdopodobnie nie zostaną ogłoszone 2 kwietnia. Tego dnia Trump ma ogłosić tylko cła wzajemne, które obejmą kraje z nierównowagą handlową z USA, takie jak Australia, Brazylia, Kanada, Chiny, Unia Europejska, Indie, Japonia, Meksyk i Korea Południowa. Nie jest jasne, czy równocześnie zostaną wprowadzone osobne cła na Meksyk i Kanadę, które Trump wiązał z przemytem narkotyków do USA.





