Poniedziałek jest kolejnym dniem spadków cen akcji na amerykańskiej giełdzie. Po rozpoczęciu sesji w dół poszły wszystkie wskaźniki. Na Wall Street słychać coraz więcej głosów przeciwko polityce celnej Donalda Trumpa.
Poniedziałkowa sesja na Wall Street rozpoczęła się spadkami, choć były one trochę mniejsze niż w ubiegłym tygodniu. Główne wskaźniki Dow Jones, S&P 500 i NASDAQ poszły w dół o ponad 3 procent. To trzeci dzień z rzędu, gdy amerykańscy inwestorzy wyprzedają akcje. Od czasu ogłoszenia przez Donalda Trumpa globalnych ceł ich średnie ceny spadły o kilkanaście procent. Po załamaniu rynku, w wyniku którego z giełdy wyparowały biliony dolarów, głos zaczęli zabierać poważni gracze giełdowi, którzy byli głośnymi zwolennikami Donalda Trumpa. Miliarder zarządzający funduszem Pershing Square Bill Ackman wezwał do 90-dniowej przerwy w taryfach celnych w celu negocjacji z innymi krajami. „Jesteśmy w trakcie niszczenia zaufania do naszego kraju jako partnera handlowego, jako miejsca do prowadzenia działalności gospodarczej i jako rynku do inwestowania kapitału” – napisał w mediach społecznościowych.





