Ojciec chicagowskiego rapera, którego impreza w River North, promująca nową płytę zakończyła się masową strzelaniną został oskarżony o nielegalny obrót bronią. Melvin Doyle „wpadł”, kiedy zakupy przyszło do niego zrobić dwóch agentów ATF pracujących „pod przykrywką”.
Do nielegalnej transakcji doszło w domu podejrzanego w Chicago. Wcześniej Doyle kontaktował się z klientami za pomocą wiadomości tekstowych, w których oferował sprzedaż broni i zapewniał, że ma jej więcej. Przedmiotem prowokacji ATF był pistolet Glock, pochodzący prawdopodobnie spoza naszego stanu. Cała transakcja została nagrana przez agentów „pod przykrywką”. Federalni mają dodatkowo bogatą dokumentację cyfrową całej akcji, obejmującą wszelkie kontakty z podejrzanym. Na jednym z nagrań Doyle chwalił się, że wyjeżdża do Alabamy i będzie miał więcej pistoletów na sprzedaż. W czasie przeszukania jego domu udało się zabezpieczyć kolejne trzynaście sztuk broni. Melvin Doyle odpowie za handel i posiadanie broni, co w jego przypadku, jako skazanego przestępcy – również jest przestępstwem. Jak twierdzą śledczy, nie ma dowodów na to, aby jego działalność miała związek z masową strzelaniną w River North z 2 lipca.





