Amerykanie przyznają, że nie mają pełnego obrazu tego, co dzieje się z Grupą Wagnera i jakie są plany tej organizacji. Odpowiadając na pytanie o potencjalne zagrożenie dla Polski i państw bałtyckich ze strony Wagnerowców, Biały Dom podkreślił przywiązanie USA do wspólnej obrony w ramach NATO.
Zastępczyni sekretarza prasowego Białego Domu Olivia Dalton powiedziała, że nie chce spekulować na temat dalszych losów Grupy Wagnera. „Bardzo uważnie monitorujemy sytuację i jesteśmy w bliskim kontakcie z sojusznikami. Nie mamy jednak idealnego obrazu tego, co się dzieje” – powiedziała. Dodała, że nie może potwierdzić, iż dowódca Grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn dotarł na Białoruś. Na pytanie korespondenta Polskiego Radia Marka Wałkuskiego o pojawiające się w Polsce i krajach bałtyckich obawy związane z przeniesieniem się Wagnerowców na Białoruś, Olivia Dalton odwołała się do Artykułu 5. Paktu Północnoatlantyckiego. „Podtrzymujemy zobowiązanie do wspólnej obrony sojuszu NATO, który oczywiście obejmuje Polskę. Będziemy w kontakcie z sojusznikami i partnerami, by monitorować sytuację dokładnie i odpowiedzialnie” – powiedziała Olivia Dalton. Prezydent Joe Biden, komentując wydarzenia w Rosji, powiedział, w poniedziałek, że polecił swoim doradcom, by USA były przygotowane na różne scenariusze.





