Burmistrz Chicago Brandon Johnson starał się pozyskać w środę zwolenników wśród przedstawicieli biznesu. Johnson podczas wystąpienia w Chicago City Club zapewnił, że nie zmienia planów poprawy sytuacji w mieście.
Przy tej okazji wspomniał o możliwości ubiegania się o reelekcję. „Dlaczego jesteście na mnie źli, że robię to, do czego wybrali mnie mieszkańcy Chicago? Dotrzymałem każdej obietnicy, nie okłamałem mieszkańców miasta” – powiedział burmistrz. Mówił też o spadającej przestępczości. Zaznaczył, że lato 2025 było w Chicago najbezpieczniejsze od 60 lat. Chociaż liczba przestępstw z użyciem przemocy spada w całym kraju, burmistrz często przypisuje sobie zasługę za ten trend spadkowy, przypominając, że jego inwestycje w zatrudnienie młodzieży, kliniki zdrowia psychicznego i grupy interwencyjne ds. przemocy przynoszą efekty i jak twierdzi, będą przynosić efekty, dopóki bogaci będą łożyć na ten cel. „Wiemy, że najwyższy czas, aby ultrabogaci płacili swoją sprawiedliwą część podatków, bo to kwestia bezpieczeństwa” – powiedział Johnson. Po nieudanej próbie wprowadzenia podatku od liczby zatrudnionych pracowników dla korporacji, Johnson nadal apelował o opodatkowanie bogatych, co spotkało się z delikatnym aplauzem publiczności, w której było wielu przedstawicieli biznesu. „Ci z Państwa, którzy głosowali na mnie za pierwszym razem, być może dostaną kolejną szansę” – powiedział Johnson. Jednak zapytany wprost stwierdził, że nie jest jeszcze gotowy podjąć decyzji o reelekcji, nazywając to odwracaniem uwagi. Na razie burmistrz skupia się na uczciwości wyborów w 2026 roku. „Badamy wiele kwestii, będę nadal współpracował z naszym zespołem prawnym i partnerami w całym kraju, aby zapewnić ochronę naszej demokracji i zagwarantować nasze podstawowe prawo do głosowania” – powiedział burmistrz Chicago. Wybory na burmistrza są za rok. Brandon Johnson nie chciał ujawnić, kiedy podejmie decyzję. Mówi, że między pracą burmistrza a wysłaniem najstarszego dziecka na studia jesienią przyszłego roku ma już wystarczająco dużo na głowie. Przyjmowanie petycji kandydatów na burmistrza Chicago rozpocznie się już w lipcu.





