Buddyjscy mnisi w Waszyngtonie zakończyli „Marsz Pokoju”

12 lutego 2026

Po 15 tygodniach marszu buddyjscy mnisi przybyli do Waszyngtonu, kończąc swoją drogę przed pomnikiem Lincolna. W ten sposób zakończył „Marsz Pokoju”.

Mnisi w trakcie wędrówki z Teksasu przebyli prawie 6 tysięcy kilometrów. Ich inicjatywa odbiła się szerokim echem w całych Stanach Zjednoczonych. Mnisi podkreślają, że ich celem jest promowanie wewnętrznego spokoju. Inicjatywa została odebrana jako wytchnienie od konfliktów i podziałów politycznych. Lider marszu Venerable Pannakara opowiadał, jak reagowali na inicjatywę mieszkańcy poszczególnych regionów, przez które przechodził marsz pokoju. „Pierwszy prawdziwy tłum ludzi, widziałem w Mississippi. Było ich mnóstwo. Zacząłem wtedy płakać. To mnie wzruszyło. Nigdy nie spodziewałem się, że będzie z nami tylu towarzyszy w trakcie tej misji” – powiedział. Prawie 3500 osób wypełniło arenę Uniwersytetu Amerykańskiego podczas pierwszego publicznego postoju mnichów w stolicy kraju. Widzowie milczeli, gdy duchowni w szafranowych szatach weszli na arenę, okazując im szacunek w ich dążeniu do pokoju. Mnisi stali się stałymi bywalcami mediów społecznościowych, przemierzając południowo-wschodnie Stany Zjednoczone wraz ze swoim psem ze schroniska Aloką. Ich misja rozpoczęła się pod koniec października ubiegłego roku.

PARTNERZY