Burmistrz Brandon Johnson wygłosił w środę przed City Club przemówienie. Argumentował, że zbliżające się wybory w Chicago to walka między ludźmi pracy a najbogatszymi, ostrzegając, że przestępczość może wzrosnąć, jeśli nie zażąda się od korporacji większego wkładu. Johnson powiedział zgromadzonym, że dotrzymał każdej obietnicy złożonej cztery lata temu i wyraził głębokie przekonanie co do swoich szans na reelekcję.
Na sali obecni byli liderzy świata biznesu i przedstawiciele organizacji społecznych a także związków zawodowych i wspólnot wyznaniowych. Znaczny spadek przestępczości z użyciem przemocy, jaki odnotowano w trakcie swojej kadencji, Johnson przypisał inwestycjom zrealizowanym przez jego administrację, zwłaszcza w południowej i zachodniej części miasta. „Nie ma co do tego wątpliwości, kiedy mówimy o występowaniu przestępczości, tak naprawdę mówimy o braku inwestycji” – powiedział. W związku ze zbliżającym się terminem na uchwalenie budżetu Johnson skrytykował 29 radnych, którzy zasygnalizowali, że nie poprą podatku od osób prawnych. Oskarżył nieokreślone siły o próbę zmuszania miasta do polityki oszczędnościowej poprzez ochronę korporacji. „Ponieważ uważają, że ważniejsze jest zachowanie marż zysku korporacji niż ratowanie życia moich sąsiadów” – powiedział Johnson, nagrodzony oklaskami. Burmistrz poszedł jeszcze dalej, argumentując, że ulgi podatkowe dla korporacji przyczyniają się do problemów związanych z bezpieczeństwem publicznym. Skrytykował również nie wymienionych z nazwiska rywali. „Niestety, są ludzie, którzy uważają, że potrafią wykonywać moją pracę, ale wciąż działają według schematu z lat 90.” – stwierdził Brandon Johnson. Ponowił apel o bardziej progresywne rozwiązania w zakresie dochodów, w tym ewentualny podatek od osób prawnych. „Uważam, że korporacje i miliarderzy mogą nawoływać do wprowadzenia, no wiecie, prawdziwie progresywnych dochodów. To znaczy, uważam, że to jedyne słuszne rozwiązanie” – dodał. Johnson scharakteryzował wybory jako „starcie miliarderów z Koalicją Brandona Johnsona”, dodając: „Jestem przekonany, że moje dotychczasowe osiągnięcia pozwolą mi sprawować urząd przez kolejne cztery lata”. Brandon Johnson był pierwszym kandydatem na burmistrza, który wygłosił przemówienie w City Club. Na najbliższe tygodnie zaplanowane są przemówienia kandydatów na burmistrza Chicago.





