Burmistrz Chicago Brandon Johnson przedstawił we wtorek plan zmniejszenia tegorocznego deficytu budżetowego miasta, wynoszącego 85 milionów dolarów. Burmistrz zapowiedział refinansowanie miejskich obligacji o wartości około 500 milionów dolarów, co przyniesie Chicago oszczędności rzędu 65–71 milionów dolarów.
Pozostałą część brakującej kwoty pokryją niewykorzystane federalne środki pomocowe związane z pandemią COVID-19. Zdaniem Johnsona działania te pozwolą uniknąć zwolnień pracowników miejskich bez konieczności zaciągania nowego długu. Ogłoszenie to zbiega się w czasie z przygotowaniami burmistrza do kolejnego starcia z Radą Miasta w sprawie budżetu. Radni przyjęli plan budżetowy, któremu Johnson się sprzeciwiał. Burmistrz stwierdził, że propozycje Rady Miasta dotyczące zrównoważenia budżetu nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Odrzucając plan burmistrza zakładający przywrócenie podatku od każdego pracownika w dużych firmach w Chicago, blok opozycyjny przyjął budżet oparty na sprzedaży wierzytelności przysługujących miastu, sprzedaży powierzchni reklamowej na miejskich latarniach, pojazdach i budynkach przy mostach oraz udzielaniu licencji na reklamy wykorzystujące technologię rozszerzonej rzeczywistości (AR) – widoczne na terenie miasta za pośrednictwem smartfonów, okularów wirtualnej rzeczywistości lub tabletów. „Każda z przedstawionych przez nich propozycji zakończyła się fiaskiem, a jedna z nich nie przyniosła ani centa dochodu. To zaniedbanie obowiązków” – powiedział Brandon Johnson. Rzecznik Koalicji ds. Odpowiedzialności Budżetowej Rady (Budget Accountability Coalition), organu, który przyjął wspomniany plan budżetowy mimo sprzeciwu Johnsona, skrytykował burmistrza za niewłaściwą realizację budżetu miasta na rok 2026. „Burmistrz Johnson i jego administracja nie zrealizowali budżetu zgodnie z wymogami prawa” – stwierdzono w oświadczeniu koalicji. „Zamiast tego burmistrz skupił się na szukaniu winnych, by odwrócić uwagę od własnych niepowodzeń, a obecnie stosuje księgowe sztuczki, które w rzeczywistości nie zlikwidują naszego deficytu strukturalnego, lecz powielają szkodliwe praktyki fiskalne, jakimi ta administracja obciąża podatników” – czytamy w oświadczeniu.





