Burmistrz Chicago, Brandon Johnson, poinformował, że negocjatorzy powrócili do stołu rokowań w celu uchwalenia budżetu na 2026 rok. Grupa radnych twierdzi jednak, że jest już za późno.
Członkowie Rady Miasta, którzy opracowali własny plan budżetowy, zapewniają, że mają poparcie większości swoich kolegów. Johnson w czwartek nie ujawnił, czy zawetuje alternatywny plan finansowania Chicago opracowany przez radnych czy go podpisze. „Będę dążył do znalezienia lepszego sposobu na zrównoważenie budżetu” – powiedział Johnson, sprzeciwiając się jednocześnie zwiększeniu ściągania długów, co jest częścią alternatywnego projektu budżetu na 2026 rok, opracowanego przez grupę radnych. Zwolennicy tego planu twierdzą, że przyniesie to 90 milionów dolarów, pomagając wypełnić lukę powstałą w wyniku potencjalnego zniesienia podatku od firm, jeśli propozycja zostanie zatwierdzona. Podczas czwartkowej konferencji prasowej Brandon Johnson nazwał działania związane z windykacją długów nieodpowiedzialnymi. „Jeśli uznam ten budżet za nieodpowiedzialny i niezrównoważony, to pozostanie mi bardzo niewiele możliwości działania” – powiedział Johnson.





