Były burmistrz Chicago, Rahm Emanuel dopiero po listopadowych wyborach zdecyduje czy wystartuje w wyborach prezydenckich 2028

9 października 2026

Decyzję w sprawie ewentualnego startu w wyborach prezydenckich w 2028 roku podejmę dopiero po nadchodzących wyborach środka kadencji – oświadczył w czwartek były burmistrz Chicago, Rahm Emanuel. Wybory odbędą się 3 listopada.

Jeżeli się na to zdecyduje, to będzie ubiegał się o nominację z ramienia partii demokratycznej. Emanuel przebywał w Obama Presidential Center, gdzie wziął udział w serii indywidualnych rozmów na temat programów mentoringowych dla młodzieży. Jako burmistrz Chicago Emanuel wspierał rozwój tego typu inicjatyw. W czwartek przedstawił osiągnięcia oraz wyzwania związane z programami „Becoming A Man” oraz „Working on Womanhood”. Oba te programy przyczyniły się do powstania ogólnokrajowej inicjatywy byłego prezydenta Baracka Obamy pod nazwą „My Brother’s Keeper”. Rahm Emanuel rozważa ubieganie się o urząd prezydenta w 2028 roku, jednak zapowiedział, że z decyzją o swoich dalszych krokach poczeka do czasu zakończenia wyborów środka kadencji w 2026 roku. „Ostatecznie trzeba mieć własną diagnozę tego, co – moim zdaniem – trapi Amerykę, a następnie dysponować nie tylko rozwiązaniami, ale i siłą oraz uczciwością” – powiedział. „Przez 12 lat mieliśmy dwóch prezydentów – z obu partii – którzy próbowali przywrócić przeszłość. Ta jednak nie wróci. Te wybory dotyczą przyszłości” – zaznaczył Emanuel. Odmówił jednak komentarza, gdy poproszono go o ocenę sytuacji w Chicago oraz o opinię, czy burmistrz Brandon Johnson kieruje nim we właściwym kierunku, czy też ratusz potrzebuje nowego spojrzenia na „piątym piętrze”. Emanuel stwierdził, że nie wypowiada się na temat swoich następców. Podkreślił, że w idealnym scenariuszu wybór nowego nadkomisarza chicagowskiej policji powinien zbiegać się w czasie z wyborami burmistrza w 2027 roku, co pozwoliłoby pozyskać kandydata – jak to ujął – wyższej klasy. Odniósł się również do tego, co poszło nie tak w relacjach między miastem, Illinois a drużyną Chicago Bears w kontekście starań drużyny o nowy stadion. „Prawdopodobnie winą można by obarczyć wiele stron, ale nie interesuje mnie wzajemne przerzucanie się odpowiedzialnością. Słuchajcie, zależy mi na tym, aby Chicago Bears pozostali albo w granicach miasta, albo przynajmniej w stanie” – powiedział Emanuel. „Uważam, że ostatecznie tak się właśnie stanie, ponieważ leży to w interesie wszystkich stron, nawet jeśli teraz zaciskają zęby i towarzyszą temu różne napięcia” – zaznaczył.

 

PARTNERZY