Były burmistrz Chicago i potencjalny kandydat Demokratów w wyborach prezydenckich w 2028 roku, Rahm Emanuel proponuje daleko idący zakaz obstawiania na rynkach prognostycznych przez pracowników federalnych oraz ich rodziny.
Inicjatywa ta stanowi element szerszych działań mających na celu zwrócenie uwagi na – jak twierdzi Emanuel – kulturę korupcji, która opanowała krajową politykę. Propozycja ta, którą Emanuel udostępnił agencji Associated Press – objęłaby zarówno kadrę kierowniczą, jak i szeregowych pracowników wszystkich trzech gałęzi władzy federalnej: wykonawczej, ustawodawczej oraz sądowniczej. Rahm Emanuel zapowiedział, że w przypadku wyboru na urząd prezydenta utworzy w departamencie sprawiedliwości specjalną jednostkę, której zadaniem będzie prowadzenie dochodzeń w sprawach dotyczących tego typu zakładów. W miarę jak w Stanach Zjednoczonych legalny hazard zyskiwał na popularności, pojawiały się powszechne obawy dotyczące jego wpływu na rozmaite sfery – od sportu aż po problem uzależnień. Emanuel oświadczył jednak, że do zajęcia się tą kwestią skłoniły go doniesienia sugerujące, iż niektórzy urzędnicy w Waszyngtonie – dysponujący poufnymi informacjami na temat planów bezpieczeństwa narodowego – mogli czerpać zyski z zakładów zawartych tuż przed niedawnymi operacjami wojskowymi w Wenezueli i Iranie. „Ktoś wewnątrz struktur rządowych – ewidentnie posiadający informacje poufne – zawierał zakłady i na tym zarobił” – powiedział w jednym z wywiadów były burmistrz Chicago. „Mamy oto naszych rodaków – tych, których nazywam prawdziwym 1 procentem ludzi, którzy dobrowolnie poświęcają się służbie interesom tego kraju i jego bezpieczeństwu narodowemu, ryzykują oni własnym życiem, podczas gdy ktoś inny siedząc w jakimś zaciszu obstawia zakłady na wynik tych wydarzeń” – stwierdził Emanuel. Przedstawił swój projekt jako element szerszej inicjatywy, mającej na celu – jak to ujął – wstrząśnięcie stolicą, miejscem, które jego zdaniem w erze Donalda Trumpa stało się znieczulone na korupcję. „Cały Waszyngton tak bardzo przywykł do tej amoralności i niemoralności, że nikt nic nie mówi” – zaznaczył Emanuel. Niewielu zna Waszyngton tak dobrze jak 66-letni Emanuel, były kongresmen z Illinois, który odegrał kluczową rolę w zapewnieniu Demokratom przytłaczających zwycięstw w wyborach połówkowych w 2006 roku. Właśnie do tamtego roku wyborczego niektórzy członkowie partii odwołują się dziś w poszukiwaniu inspiracji, starając się w bieżącym roku odzyskać kontrolę nad Kongresem USA. Zanim Emanuela dwukrotnie wybrano na burmistrza Chicago, pełnił on funkcję szefa personelu Białego Domu w administracji prezydenta Baracka Obamy. W okresie prezydentury Joe Bidena był amerykańskim ambasadorem w Japonii. Obecnie Emanuel rozważa start w wyścigu o fotel prezydenta w 2028 roku. Na wczesnym etapie tej rywalizacji wśród potencjalnych kandydatów Demokratów wymienia się także gubernatorów, w tym Gavina Newsoma z Kalifornii oraz Josha Shapiro z Pensylwanii. W miniony weekend zdecydowany ruch wykonał również gubernator Kentucky, Andy Beshear, udając się do rodzinnego powiatu w Ohio, z którego pochodzi wiceprezydent JD. Vance, aby wygłosić ostrą krytykę pod adresem człowieka, który może stać się czołowym kandydatem do republikańskiej nominacji prezydenckiej.





