Były prokurator specjalny Jack Smith: Zebrałem dowody na poważne przestępstwa Donalda Trumpa

29 września 2026

Były prokurator specjalny Jack Smith podtrzymał przed Senatem, że zebrał niepodważalne dowody na poważne przestępstwa Donalda Trumpa. Zrobił to, choć prezydent domaga się postawienia go przed sądem, a resort sprawiedliwości zwolnił jego współpracowników.

Smith powiedział senatorom, że nie ma żadnych sympatii partyjnych, a jego zespół zebrał dowody ponad wszelką wątpliwość, iż prezydent dopuścił się poważnych przestępstw przeciwko państwu. Podtrzymał decyzję o postawieniu Trumpowi zarzutów i oświadczył, że nie da się uciszyć groźbami. Prokurator prowadził dwa śledztwa – o próbę odwrócenia wyniku wyborów i o niejawne dokumenty. Po zwycięstwie Trumpa oba umorzono. Prezydent zapowiadał odwet już w kampanii. Mówił wyborcom: jestem waszym odwetem. Wielokrotnie groził Smithowi śledztwem, a nawet wydaleniem z kraju. W styczniu, po jego zeznaniach w Izbie Reprezentantów, zażądał postawienia go w stan oskarżenia, zarzucając mu krzywoprzysięstwo. Resort sprawiedliwości zwolnił prokuratorów i agentów z jego zespołu. Smith mówi, że jest tym zasmucony i rozgniewany, bo ci ludzie wykonywali tylko swoją pracę. Dodaje, że ma otwarte oczy i wie, że prezydent będzie chciał się na nim zemścić. Wtorkowe przesłuchanie zwołali Republikanie. Pretekstem są bilingi republikańskich kongresmenów, których zażądało jego biuro. Smith odpowiada, że nikogo nie szpiegowano, bo chodziło wyłącznie o wykazy połączeń.

PARTNERZY