W co najmniej dwóch departamentach policji w rejonie Chicago trwają dochodzenia dotyczące funkcjonariuszy, oskarżonych o nadużywanie systemu Flock. Służy on do automatycznego odczytu tablic rejestracyjnych. Kamer Flock pojawia się zaraz coraz więcej i wywołały one już społeczny sprzeciw.
Szeryf powiatu Porter w stanie Indiana zdegradował funkcjonariusza i zawiesił go w obowiązkach bez prawa do wynagrodzenia za sprawdzenie w systemie tablicy rejestracyjnej jednego z mieszkańców. Również w Channahon w Illinois funkcjonariusz został odsunięty od służby na czas prowadzonego przez tamtejszy departament dochodzenia. Nadkomisarz policji w Channahon, Adam Bogart, przypisuje wykrycie domniemanego nadużycia wewnętrznym procedurom. „Podczas audytu wewnętrznego wykryliśmy nieprawidłowości w niektórych przeszukaniach przeprowadzonych przez policjanta” – powiedział Bogart. „Sukcesy związane z tym rozwiązaniem zdecydowanie przeważają nad przypadkami funkcjonariuszy podejmujących niewłaściwe decyzje” – zaznaczył. Organizacja ACLU, broniąca praw cywilnych również bije na alarm, argumentując, że wykorzystanie tych kamer wymaga szeroko zakrojonego nadzoru na szczeblu stanowym. „Dane o naszej lokalizacji zawierają mnóstwo informacji, dlatego warto je chronić” – powiedział Ed Yohnka z oddziału ACLU w Illinois. „To potężny system inwigilacji, wdrożony w całym stanie i w całym kraju w sposób, który w dużej mierze pozostaje nieuregulowany i nie podlega żadnej kontroli potwierdzającej, że faktycznie realizuje on założony cel” – dodał. To temat dyskusji toczącej się w całym kraju. W tym tygodniu senator Josh Hawley, Republikanin z Missouri zainicjował dochodzenie w sprawie firmy Flock, określając ją mianem „ogólnokrajowej sieci inwigilacji na niespotykaną skalę”. Sieć ta obejmuje ponad 120 tysięcy kamer w 49 stanach i każdego miesiąca przeprowadza 20 miliardów skanów pojazdów. Obawy związane z tą technologią podzielają przedstawiciele zarówno partii republikańskiej jak i demokratycznej. „Należy uwzględnić kwestię prywatności obywateli” – powiedział kongresmen Suhas Subramanyam, Demokrata z Wirginii. Jednak policja przekonuje, że jest to narzędzie pomagające w rozwiązywaniu spraw kryminalnych i jako przykład wymienia przypadek dotyczący zdarzenia, do którego doszło w tym tygodniu w Oak Lawn, na południowych przedmieściach Chicago. W Izbie Reprezentantów Illinois procedowany jest projekt ustawy, który miałby ustanowić standardy obowiązujące wszystkie służby w zakresie sposobu użytkowania tych czytników, dostępu do zgromadzonych danych oraz okresu ich przechowywania.





