Wydział prawny Chicago zaproponował ugodę w wysokości 90 milionów dolarów w kilkudziesięciu sprawach związanych z byłym funkcjonariuszem policji co do którego działań istnieją poważne zastrzeżenia.
Radca prawny władz miejskich przedstawił ugodę w celu rozwiązania 176 spraw sądowych przeciwko Chicago związanych z byłym już policjantem Ronaldem Wattsem i innym funkcjonariuszem, który ponad dziesięć lat temu przyznał się do kradzieży pieniędzy od informatora FBI. Do sądu wpłynęły sprawy osób, które twierdzą, że ich wyroki skazujące oparto na sfabrykowanych dowodach przedstawionych przez Wattsa i jego zespół. Wyroki skazujące zostały uchylone, a prawie wszystkim powodom przyznano zaświadczenia o niewinności. Zwolennicy ugody, w tym burmistrz Brandon Johnson, twierdzą, że ugoda pozwoliłaby zaoszczędzić miastu dodatkowe koszty. Dodał, że gdyby miasto próbowało rozstrzygać każdą sprawę indywidualnie, całkowity koszt wyniósłby od 350 do 500 milionów dolarów. Chicago zapłaciło już 25 milionów dolarów. W ramach proponowanej ugody każdy powód otrzyma od 150 tysięcy do 3 milionów dolarów, w zależności od specyfiki swojej sprawy i czasu spędzonego w więzieniu. „To wielkie zwycięstwo dla miasta i wielkie zwycięstwo dla podatników” – powiedział radny z 34. okręgu Bill Conway , wiceprzewodniczący komisji finansowej. „Musimy upewnić się, że naprawiamy krzywdy z przeszłości, dbając jednocześnie o przyszłość Chicago” – dodał. Burmistrz w krótkim oświadczeniu napisał: „To historyczny moment, który odzwierciedla nasze zobowiązanie do odpowiedzialności i uzdrawiania sytuacji. Ugodę musi jeszcze zatwierdzić Rada Miasta, która zaplanowała głosowanie na poniedziałek, 15 września.





