Prokuratura stanowa powiatu Cook zrezygnowała w środę z postawienia zarzutów chicagowskim policjantom za zastrzelenie Dextera Reeda. 21 marca 2024 roku patrol zatrzymał samochód 26-latka do kontroli drogowej.
Między mężczyzną a policjantami doszło do strzelaniny. Reed został postrzelony 13 razy po tym jak strzelił do funkcjonariusza, raniąc go w nadgarstek – twierdzi Cywilne Biuro Odpowiedzialności Policji (COPA). Czterej funkcjonariusze odpowiedzieli ogniem, oddając ponad 100 strzałów w zaledwie 41 sekund. Kule ugodziły Reeda między innymi w klatkę piersiową, plecy i nogi. Biuro koronera powiatu Cook uznało śmierć mężczyzny za zabójstwo. Strzelanina, która zaczęła się po tym, jak policja zatrzymała Reeda za rzekome naruszenie przepisów drogowych dotyczących pasów bezpieczeństwa, wywołała protesty oraz pozew federalny jego rodziny. W pozwie zarzucono policji Chicago użycie nadmiernej siły i naruszenie praw obywatelskich. Śledztwo COPA wykazało, że funkcjonariusze nadal strzelali, mimo że Reed opuścił swoje SUV i upadł na ziemię. Nagranie z incydentu także zostało opublikowane. Pełnomocnik rodziny Reeda po decyzji prokuratury wydał oświadczenie, w którym czytamy: “Rodzina Reeda jest rozczarowana, ale nie zaskoczona decyzją. Będziemy dalej dążyć do uzyskania sprawiedliwości dla rodziny w związku z trwającym federalnym pozwem o naruszenie praw obywatelskich. Ta sprawa dotyczy niekonstytucyjnego zatrzymania drogowego. Reed nigdy nie powinien był być zatrzymany”. Departament policji Chicago również wydał oświadczenie następujące treści: „COPA nadal prowadzi dochodzenie. Trzech zaangażowanych w zajście funkcjonariuszy wciąż pełni obowiązki administracyjne a dwóch innych policjantów nie jest aktywnych”.





