Rada Miasta Chicago rozpoczyna w poniedziałek serię spotkań, podczas których ma dojść do ustalenia alternatywnego budżetu. Radni mają czas na zatwierdzenie planu finansowania miasta na 2026 rok do końca grudnia.
Jeżeli tego nie zrobią to Chicago może stanąć w obliczu pierwszego w swojej historii shutdownu. Burmistrz Brandon Johnson oświadczył, że zawetuje każdy plan przewidujący podwyżkę opłat dla mieszkańców. Obecnie kwestią sporną przy uchwalaniu budżetu miasta jest proponowany przez burmistrza podatek od osób prawnych. Maiłby on objąć 175 największych firm w Chicago. Radni nie chcą się na niego zgodzić ale chcą podnieść opłaty dla mieszkańców Chicago. Przykładowo proponują podwyżkę opłat za wywóz śmieci z 9,50 do 15 dolarów miesięcznie. Brandon Johnson zapowiedział, że zawetuje taki budżet. Deficyt budżetowy Chicago szacowany jest na ponad 1 miliard dolarów.





