Zarząd Chicagowskich Szkól Publicznych (CPS) zorganizował spotkanie z rodzicami. CPS stoi w obliczu dużego deficytu budżetowego. Dystrykt musi znaleźć przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego 734 miliony dolarów lub dokonać cięcia na taką kwotę.
Do spotkania z rodzicami doszło dwa tygodnie po zwolnieniu przez CPS ponad 1400 pracowników. Prawie 55% tych cięć dotyczyło nauczycieli edukacji specjalnej i asystentów nauczycieli. Dyrektor ds. budżetu CPS Michael Sitkowski rozpoczął sesję od wyjaśnienia sytuacji. Powiedział, że do deficytu przyczynia się kilka czynników. Jednym z nich jest wstrzymanie awaryjnych funduszy federalnych i brak większego finansowania przez stan. Ustawa EBF została uchwalona w Illinois w 2017 roku i miała na celu osiągnięcie co najmniej 90% adekwatności finansowania dla wszystkich okręgów szkolnych do 2027 roku. Zgodnie z ustawą EBF stan miał przekazać 600 milionów dolarów samemu CPS, jednak do tej pory tak się nie stało. Obecne opcje zrównoważenia budżetu, według CPS, to uzyskanie większych funduszy z poziomu stanowego i federalnego, redukcja personelu i programów, zmniejszenie zobowiązań emerytalnych wobec pracowników innych niż nauczyciele. W międzyczasie Związek Zawodowy Nauczycieli Chicago (CTU) opublikował w Internecie wiele postów z prośbą do gubernatora J.B. Pritzkera o zwołanie specjalnej sesji w celu finansowania szkół. CPS musi zrównoważyć budżet do końca sierpnia.