Colorado: Gorliczanin Maciej Serafin ukończył legendarny „Wyścig do Chmur”

21 czerwca 2026

„To były najdłuższe minuty od początku całego projektu” – tak polski kierowca podsumował swój start w jednym z najtrudniejszych wyścigów świata. I trudno się dziwić…

W niedzielę, 21 czerwca, na wysokościach Kolorado, 49‑letni Maciej Serafin, kierowca z Gorlic dokonał czegoś, co jeszcze nigdy nie udało się żadnemu Polakowi: ukończył legendarny Pikes Peak International Hill Climb, znany jako „Wyścig do Chmur”. Serafin zmierzył się z ponad 20‑kilometrową trasą, 156 zakrętami i metą położoną na wysokości niemal 4800 m n.p.m.. To wyzwanie, które od 110 lat przyciąga tylko najbardziej zdeterminowanych kierowców świata. Polak nie tylko dotarł do mety, ale przez cały tydzień prezentował tempo, pozwalające rywalizować z czołówką swojej kategorii. Jego wynik 10:36.507 dał mu 6. miejsce w klasie Time Attack 1, a do rekordu zabrakło zaledwie trzech sekund. Po przekroczeniu linii mety emocje były ogromne. Serafin nie krył wzruszenia: „Ukończyłem wyścig. Nie mogę mówić… Zrobiłem czas 10.36. Zabrakło nam trzech sekund do rekordu. To znak, że musimy tu przyjechać jeszcze raz. Jestem niesamowicie szczęśliw” – powiedział zaraz po wyścigu. Dla Gorliczanina najważniejsze było jednak coś więcej niż sam rezultat. Został pierwszym Polakiem w historii, który nie tylko stanął na starcie, ale i ukończył ten ekstremalny wyścig. Tym samym zapisał swoje nazwisko w historii polskiego motorsportu. (fot. Rozmus Photography)

PARTNERZY