Zbliża się termin uchwalenia budżetu Chicago. Burmistrz Brandon Johnson stanowczo odrzuca jednak alternatywny plan wydatków zaproponowany przez kilku radnych.
Burmistrz i Rada Miasta Chicago muszą zatwierdzić nowy budżet do końca roku, a zaplanowane na 8 grudnia posiedzenie, na którym miało odbyć się głosowanie, zostało odwołane. W czwartek Johnson odrzucił alternatywny budżet zaproponowany przez grupę radnych. Ich propozycja zakładała podwojenie opłaty za wywóz śmieci, podwyższenie podatków od alkoholu oraz wprowadzenie dodatkowych cięć w wydatkach miasta i usprawnień – wszystko to zamiast proponowanego przez Johnsona podatku od osób prawnych w wysokości 100 milionów dolarów. Radni stwierdzili, że podatek ten jest nie do przyjęcia. Johnson powiedział, że podatek musi pozostać w ostatecznym porozumieniu budżetowym, dodając, że alternatywny plan jest o 300 milionów dolarów niższy od zamknięcia 1,1-miliardowego deficytu miasta. Zauważył jednak, że niektóre elementy propozycji mogłyby zostać włączone do ostatecznej umowy.





