Parę tygodni po informacji o gwałcie 21-letniej kobiety na kampusie Uniwersytetu Chicago pozew złożyła druga ofiara. Wynika z niego, że w lutym w domu bractwa studenckiego na Uniwersytecie w Chicago zgwałcono 19-letnią kobietę.
W pozwie zarzuca się bractwu oraz jego organizacji ogólnokrajowej, że przez lata ignorowały sygnały o przypadkach napaści seksualnych. Pozew, złożony w sądzie okręgowym powiatu Cook (Cook County Circuit Court) wskazuje jako pozwanych organizację Alpha Delta Phi, Inc. oraz oddział tej organizacji przy Uniwersytecie w Chicago – Chicago Society of Alpha Delta Phi. Uniwersytet Chicago został ujęty w pozwie jako podmiot zobowiązany do udostępnienia materiałów dowodowych (tzw. respondent in discovery), co pozwala stronie powodowej na uzyskanie dokumentacji, a w razie znalezienia stosownych dowodów a także na rozszerzenie pozwu o tę uczelnię. W pozwie twierdzi się, że kobieta, określona w dokumentach jako Jane Doe, uczestniczyła 7 lutego w przyjęciu w siedzibie Alpha Delta Phi przy 5747 S. University Ave. Jeden z członków bractwa miał zaprowadzić ją do pokoju i zgwałcić w czasie, gdy nie była ona w stanie wyrazić zgody na stosunek, a następnie pozostawić ją nieprzytomną. Jak podano w pozwie, kobietę odnalazła później znajoma. 19-latka z powodu złego stanu zdrowia miała trudności z mówieniem i poruszaniem się. Budynek opuściła dzięki pomocy przyjaciół. Następnego ranka kobieta odkryła ślady krwi na swojej bieliźnie i zgłosiła domniemaną napaść policji w Chicago. Dochodzenie w tej sprawie jest w toku. Adwokat kobiety dodał, że 7 lutego 2026 roku Jane Doe otrzymała kieliszek z płynem, który wzięła za alkohol. Niemal natychmiast zorientowała się, że coś jest nie tak. Jak podano w pozwie, następnie zaprowadzono ją na piętro, do sypialni, gdzie doszło do napaści. Pierwsze oskarżenia o napaść seksualną, dotyczące bractwa studenckiego z University of Chicago, pojawiły się 12 października. Według chicagowskiej policji, 21-letnia kobieta zgłosiła funkcjonariuszom, że w niedzielę 11 października, około godziny 2:00 w nocy, padła ofiarą napaści seksualnej. Ona także złożyła pozew. Do zdarzenia miało dojść z udziałem mężczyzny w budynku położonym przy ulicy South University Avenue w dzielnicy Hyde Park. W pozwie zwrócono również uwagę, że zarówno organizacja, jak i uczelnia od lat wiedziały o zgłoszeniach dotyczących napaści na tle seksualnym. W tym przypadku podano nazwisko napastnika. To jeden z członków bractwa studenckiego Alpha Delta Phi, Kevin Shim. W pozwie wskazano, że poszkodowana wielokrotnie mówiła mu, iż źle się czuje i ma zawroty głowy, jednak on ignorował jej słowa. Dokument podaje również, że przebywając w pokoju, kobieta „straciła wszelką fizyczną i werbalną zdolność do wyrażenia sprzeciwu” wobec członka bractwa. W pozwie stwierdzono, że doszło do gwałtu – kobieta nie była w stanie wyrazić zgody ani w żaden sposób (werbalnie czy fizycznie) sprzeciwić się Shimowi, choć błagała go o użycie prezerwatywy. Według pozwu, mężczyzna odmówił. Jak twierdzi poszkodowana, po napaści Shim zostawił ją w pokoju, a inny członek bractwa uniemożliwił jej znajomym wejście na piętro. Z pozwu wynika, że znajomi kobiety nie mogli wejść na górę, dopóki sprawca nie dał na to przyzwolenia swojemu koledze z bractwa. Departament policji Chicago potwierdził otrzymanie zgłoszenia o napaści seksualnej i przekazał, że poszkodowana samodzielnie udała się do Illinois Masonic Hospital w celu uzyskania pomocy medycznej. Funkcjonariusze potwierdzili również, że dochodzenie w tej sprawie trwa. Oddział Alpha Delta Phi był od 2009 roku wielokrotnie przedmiotem policyjnych dochodzeń w związku ze zgłoszeniami dotyczącymi napaści na tle seksualnym. W pozwach stwierdzono również, iż zarówno bractwo, jak i uczelnia „miały świadomość zagrożenia napaściami seksualnymi, których członkowie bractwa mogli dopuszczać się na terenie należących do niego obiektów mieszkalnych”. Podano przykłady. We wrześniu 2022 roku na koncie na Instagramie o nazwie @shareyourstoryuchicago pojawił się anonimowy wpis opisujący kolejny przypadek napaści seksualnej w siedzibie bractwa Alpha Delta Phi. W pozwach podkreślono, że w latach 2009–2026 do bractwa napływały kolejne zgłoszenia dotyczące niewłaściwych zachowań seksualnych z udziałem jego członków – w tym podczas wydarzeń towarzyskich – między innymi za pośrednictwem wewnętrznych kanałów zgłoszeniowych samej organizacji. Mimo to krajowe struktury Alpha Delta Phi nie wyciągnęły żadnych konsekwencji dyscyplinarnych wobec oddziału przy Uniwersytecie w Chicago, nie wprowadziły ograniczeń ani warunków dotyczących organizowanych przez niego wydarzeń towarzyskich, nie nakazały zabezpieczenia pomieszczeń mieszkalnych w siedzibie bractwa na czas trwania imprez, ani nie wprowadziły wymogu obecności osób trzeźwych, pełniących funkcję nadzorczą na piętrach mieszkalnych w trakcie spotkań.





