Pentagon zalecił przeprowadzenie audytu bezpieczeństwa badań na 30 uczelniach w Stanach Zjednoczonych w tym na Uniwersytecie Illinois. Uczelnia w Urbana-Champaign potwierdziła we wtorek, że otrzymała pismo z departamentu obrony, zapowiadające przeprowadzenie „audytów bezpieczeństwa badań” na 30 uczelniach w całym kraju.
Departament obrony ogłosił te audyty w poniedziałek, wyjaśniając, że mają one na celu „ochronę inwestycji w badania finansowane przez amerykańskich podatników przed nieuprawnionym transferem technologii, kradzieżą własności intelektualnej oraz wykorzystaniem wyników badań przez przeciwników”. Rzecznik Uniwersytetu Illinois, Pat Wade potwierdził otrzymanie pisma i oświadczył, że uczelnia „poważnie traktuje swoją odpowiedzialność za ochronę amerykańskiego sektora badawczego oraz zabezpieczenie badań wrażliwych i objętych kontrolą eksportu”, a także że będzie „przestrzegać obowiązujących federalnych wymogów w zakresie bezpieczeństwa badań, wspierając jednocześnie właściwą i przejrzystą współpracę akademicką”. Wade w opublikowanym komunikacie prasowym dodał, że uczelnia „uruchomiła skoordynowany proces weryfikacji z udziałem odpowiednich jednostek administracyjnych i będzie współpracować z departamentem energii (DoE) w celu udzielenia odpowiedzi na jego żądania. Przejrzysta i bezpieczna współpraca międzynarodowa stwarza możliwości pogłębienia zrozumienia globalnych wyzwań, sprzyja odkryciom naukowym oraz wzmacnia innowacyjność Stanów Zjednoczonych”. Departament obrony poinformował, że uniwersytety są zobowiązane do przedstawienia wyników swoich ustaleń najpóźniej do 31 sierpnia 2026 roku, aby „zachować prawo do ubiegania się o przyszłe federalne fundusze na badania”. Pentagon nie ujawnił nazw uczelni objętych audytem, jednak przedstawiciel władz USA – proszący o zachowanie anonimowości w związku z omawianiem spraw wewnętrznych – przekazał agencji Associated Press, że na liście tej znajdują się Uniwersytet Harvarda, Massachusetts Institute of Technology (MIT) oraz Uniwersytet Johnsa Hopkinsa. Sarah Spreitzer, wiceprzewodnicząca American Council on Education, organizacji reprezentującej władze amerykańskich uczelni, wyraziła zaniepokojenie, że komunikat ten sugeruje, iż placówki te dopuszczają się nieprawidłowości, nie przedstawiając na to żadnych dowodów. Pentagon zdecydował o przeprowadzeniu audytu po tym, jak w zeszłym miesiącu opublikował zaktualizowaną listę 130 zagranicznych instytucji, którym zarzucono prowadzenie „działań zwiększających ryzyko sprzeniewierzenia wyników prac badawczo-rozwojowych finansowanych przez rząd USA”. Choć zdecydowaną większość stanowiły podmioty chińskie – takie jak Chiński Uniwersytet Nauki i Technologii czy tamtejsza Akademia Wojskowych Nauk Medycznych – na liście znalazły się również instytucje z Iranu i Rosji. Jak poinformowała Spreitzer, pierwsza wersja tej listy powstała w czasie pierwszej kadencji prezydenta Donalda Trumpa przy udziale American Council on Education. Stwierdziła, że w kolejnych latach większość instytucji członkowskich rady wycofała się ze współpracy badawczej z tamtymi podmiotami. Wyraziła też obawę, że amerykańskie uczelnie mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności za partnerstwa nawiązane jeszcze przed powstaniem tej listy. Audyt ten odbywa się w czasie, gdy administracja Trumpa nieustannie wyraża głębokie zaniepokojenie działaniami Chin w obu Amerykach, sprzeciwiając się m.in. chińskiej własności portów położonych na obu krańcach Kanału Panamskiego, projektom infrastrukturalnym finansowanym w tym regionie w ramach chińskiej inicjatywy „Pasa i Szlaku” oraz chińskim inwestycjom w sektorze telekomunikacyjnym. Departament sprawiedliwości sprawdza również, czy Uniwersytet Harvarda pozwala chińskim darczyńcom na fundowanie stypendiów wykluczających amerykańskich studentów i jest to kolejne z serii dochodzeń federalnych wszczętych przez administrację Trumpa w ramach działań wymierzonych w tę uczelnię należącą do elitarnej Ligi Bluszczowej. Rzecznik ambasady Chin oświadczył, że jego kraj sprzeciwia się temu, co określił mianem upolityczniania „normalnej wymiany naukowej, edukacyjnej i akademickiej”. W oświadczeniu ambasady czytamy: „Strona amerykańska powinna porzucić mentalność zimnowojenną i tworzyć otwarte, uczciwe oraz wolne od dyskryminacji warunki dla wymiany edukacyjnej, naukowej i międzyludzkiej między Chinami a Stanami Zjednoczonymi”.





