Departament sprawiedliwości USA pozwał trzy stany i Dystrykt Kolumbii za nieprzekazanie administracji Donalda Trumpa żądanych informacji o wyborcach

21 grudnia 2025

Departament sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych pozwał trzy stany i Dystrykt Kolumbii za nieprzekazanie administracji Donalda Trumpa żądanych informacji o wyborcach. Najnowsze pozwy zostały wniesione przeciwko Wisconsin, Illinois, Georgii i Dystryktowi Kolumbii.

Departament sprawiedliwości złożył do tej pory 22 pozwy o udostępnienie informacji o wyborcach w ramach działań mających na celu zebranie szczegółowych danych, dotyczących głosowania i innych informacji wyborczych w całym kraju. „8 grudnia, na prośbę federalnego departamentu sprawiedliwości, udostępniliśmy nasze wiodące w kraju praktyki w zakresie utrzymywania list wyborców oraz publiczne dane dotyczące rejestru wyborców. Czekamy na współpracę w celu wyeliminowania federalnych barier, które uniemożliwiają jeszcze większe uporządkowanie rejestrów wyborców” – czytamy w oświadczeniu wydanym przez sekretarza stanu Georgii Brada Raffenspergera (fot.). „Ciężko pracujący mieszkańcy Georgii mogą spać spokojnie, wiedząc, że dane te zostały udostępnione ściśle zgodnie z prawem stanowym, które chroni prywatność wyborców” – dodał.  Komisja wyborcza Illinois odmówiła komentarza odnośnie pozwu. Według danych Associated Press, w ostatnich miesiącach departament sprawiedliwości zwrócił się do co najmniej 26 stanów o udostępnienie list wyborców, a w wielu przypadkach poprosił stany o informacje na temat sposobu prowadzenia list wyborców. Inne stany, przeciwko którym departament sprawiedliwości wszczął postępowania sądowe, to Kalifornia, Michigan, Minnesota, Nowy Jork, New Hampshire, Pensylwania, Delaware, Maryland, Nowy Meksyk, Rhode Island, Vermont i Waszyngton. Administracja Donalda Trumpa uznała pozwy za część działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa wyborów, a departament sprawiedliwości twierdzi, że stany naruszają prawo federalne, odmawiając udostępnienia list wyborców i informacji o wyborcach niekwalifikujących się do głosowania. Pozwy wzbudziły obawy niektórych demokratycznych urzędników i innych osób, które kwestionują sposób wykorzystania danych oraz to, czy departament będzie przestrzegał przepisów dotyczących ochrony prywatności w celu zabezpieczenia tych informacji. Mowa tu o nazwiskach i imionach, datach urodzenia, adresach zamieszkania, numerach prawa jazdy i Social Security.

PARTNERZY