Departament sprawiedliwości USA złożył pozew przeciwko gubernatorowi Illinois J.B. Pritzkerowi. Powodem są nowe przepisy mające na celu ochronę imigrantów przed aresztowaniem w miejscach publicznych takich jak sądy, szpitale i żłobki.
Pozew został złożony w miniony poniedziałek, a departament sprawiedliwości argumentuje, że nowe środki ochronne, zakazujące agentom imigracyjnym zatrzymywania imigrantów w trakcie wykonywania codziennych czynności w określonych miejscach, są niezgodne z Konstytucją USA i zagrażają bezpieczeństwu funkcjonariuszy federalnych. Na początku grudnia gubernator Pritzker podpisał ustawy zakazujące aresztowań w sprawach cywilnych na terenie sądów i w ich okolicach w całym Illinois. Przepisy te nakładają również na szpitale, żłobki i uniwersytety publiczne obowiązek wprowadzenia procedur dotyczących postępowania w przypadku działań służb imigracyjnych oraz ochrony danych osobowych. Ustawy, które weszły w życie natychmiast, przewidują ponadto kroki prawne dla osób, których prawa konstytucyjne zostały naruszone podczas federalnych nalotów imigracyjnych w rejonie Chicago, w tym odszkodowanie w wysokości 10 tysięcy dolarów dla osoby bezprawnie aresztowanej podczas próby uczestniczenia w rozprawie sądowej. Demokrata, J.B. Pritzker od dłuższego czasu krytykuje zaostrzenie polityki imigracyjnej przez administrację prezydenta Donalda Trumpa. Gubernator nie kryje oburzenia zwłaszcza wobec brutalnych metod zatrzymań nieudokumentowanych imigrantów. Biuro gubernatora Illinois zaznaczyło, że Pritzker nie sprzeciwia się aresztowaniu imigrantów bez stałego pobytu w USA, którzy popełniają przestępstwa z użyciem przemocy. Na początku tego roku rząd federalny cofnął zasady z czasów administracji byłego prezydenta Joe Bidena, które zakazywały aresztowań imigrantów w miejscach szczególnie chronionych, takich jak szpitale, szkoły i kościoły. Rozpoczęta we wrześniu operacja Midway Blitz w metropolii Chicago, prowadzona przez agencję ds. imigracji i egzekwowania prawa (ICE), doprowadziła do ponad 4 tysięcy aresztowań. Jednak dane dotyczące osób zatrzymanych od początku września do połowy października wykazały, że tylko 15% z nich miało przeszłość kryminalną, przy czym zdecydowana większość przestępstw to wykroczenia drogowe czy przestępstwa bez użycia przemocy.





