Władze regionu Chicago podejmują dodatkowe środki ostrożności w związku z falą cyberataków na obiekty wodociągowe i kanalizacyjne w wielu amerykańskich stanach. Wywołały one niepokój w Waszyngtonie, gdzie urzędnicy federalni badają, czy za atakami stoją irańscy hakerzy.
„Kiedy widzimy przypadki ataków na infrastrukturę krytyczną samorządów lokalnych, wszyscy zatrzymujemy się na chwilę i zastanawiamy się, co możemy dalej robić, aby wzmocnić nasze systemy tutaj” – powiedział Greg Hart, burmistrz Hinsdale. Zaznaczył, że jego zespoły już prowadzą proaktywne rozmowy i działania. „Po tych incydentach zwołaliśmy nasz zespół ds. robót publicznych oraz zespół IT i robimy wszystko, co w naszej mocy, aby ponownie przeanalizować bezpieczeństwo naszych systemów, a w niektórych przypadkach podjąć dodatkowe działania” – powiedział Hart. Jeśli chodzi o ochronę infrastruktury krytycznej, takiej jak stacja uzdatniania wody w Hinsdale, władze tej miejscowości oświadczyły, że są gotowe do współpracy z organami ścigania także na szczeblu federalnym. Ataki rozpoczęły się w zeszłym tygodniu w Minnesocie, gdzie dotknęły one ponad 30 okręgów, z których niektóre musiały tymczasowo ograniczyć zużycie wody lub przejść na tryb ręcznego sterowania. Przedstawiciele Metropolitan Water Reclamation District of Greater Chicago oświadczyli, że uważnie śledzą doniesienia z całego kraju i zachowują czujność w zakresie ochrony swoich obiektów. Z kolei władze La Grange poinformowały, że także ściśle współpracują ze swoimi zespołami IT, zmieniając hasła i wzmacniając zabezpieczenia.





