Donald Trump bagatelizuje wysokie ceny ropy. Na giełdzie w Nowym Jorku cena ropy naftowej przekroczyła 100 dolarów za baryłkę, po raz pierwszy od inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w poście w mediach społecznościowych nazwał rosnące wartości surowca „bardzo niską ceną do zapłacenia” w perspektywie korzyści, jakie przyniesie amerykańsko-izraelska ofensywa na Iran. Ceny kontraktów terminowych na ropę i benzynę gwałtownie wzrosły, ponieważ inwestorzy obawiają się, że wojna w Iranie doprowadzi do długotrwałych ograniczeń w przepływie ropy na całym świecie – zwłaszcza że konflikt rozprzestrzenił się na inne kraje Bliskiego Wschodu. Donald Trump w ostatnim wpisie na portalu Truth Social przekonuje, że obecna zwyżka jest tylko chwilową. „To krótkoterminowe wysokie ceny ropy, które gwałtownie spadną, gdy minie zagrożenie nuklearne ze strony Iranu, to bardzo niska cena za Stany Zjednoczone, Świat, Bezpieczeństwo i Pokój. Tylko głupcy myślą inaczej” – podkreślił we wpisie amerykański prezydent. Ceny kontraktów terminowych na amerykańską ropę wzrosły o 18 procent – do około 108 dolarów, najwyższego poziomu od 19 lipca 2022 roku. W niedzielę wieczorem cena amerykańskiej ropy na krótko osiągnęła poziom 110 dolarów za baryłkę. „Cena ropy może wzrosnąć do 150 dolarów za baryłkę do końca marca, jeśli transport przez cieśninę Ormuz nie zostanie wznowiony” – ocenia analizująca sytuację telewizja CNN.





