Amerykański prezydent Donald Trump rozważa zaproszenie białoruskiego dyktatora Aleksandra Łukaszenki do Białego Domu. Tak twierdzi brytyjski dziennik „Financial Times”.
Jak ujawnił w rozmowie z „Financial Times” specjalny wysłannik Trumpa do spraw Białorusi, John Coale, wewnętrzne dyskusje na temat zaproszenia Łukaszenki na spotkanie z Trumpem trwają „od miesięcy”, ale podkreślił, że nic nie zostało jeszcze ostatecznie ustalone. „Mamy jeszcze wiele do zrobienia, aby to osiągnąć, ale myślę, że nam się uda” — powiedział Coale. „FT” przypomina, że Łukaszenko powiedział w piątek, iż Trump zaprosił go do Mar-a-Lago, aby omówić „wielką umowę”. W czwartek po spotkaniu Coale’a z Łukaszenką w Mińsku władze Białorusi uwolniły 250 więźniów, w tym pewną liczbę więźniów politycznych. W zamian Stany Zjednoczone zgodziły się znieść dalsze sankcje wobec białoruskiego sektora finansowego, w tym Ministerstwa Finansów i Białoruskiego Banku Rozwoju, a także trzech przedsiębiorstw. Coale odmówił ujawnienia, jakie ewentualne warunki wstępne mogłyby zostać postawione w związku ze spotkaniem Trumpa i Łukaszenki. „To ostatecznie zależy od prezydenta” — powiedział. Wyraził jednak nadzieję, że do końca roku uda się doprowadzić do uwolnienia pozostałych więźniów politycznych. Według białoruskiej organizacji praw człowieka Wiasna reżim nadal przetrzymuje prawie 900 więźniów politycznych.





