Donald Trump dał do zrozumienia, że nie chce na razie zaatakować Iranu, bo chce dać szanse negocjacjom z Teheranem. Prezydent USA spotkał się wczoraj w Białym Domu z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.
Poza Iranem obaj przywódcy dyskutowali o Strefie Gazy. Benjamin Netanjahu spędził w Białym Domu dwie i pół godziny. Premier Izraela rozmawiał z Donaldem Trumpem w Gabinecie Owalnym, a następnie doszło do spotkania delegacji obu krajów. Trump i Netanjahu nie rozmawiali z dziennikarzami, a Biały Dom nie wydał komunikatu. Prezydent Trump umieścił jedynie wpis w mediach społecznościowych, w którym oświadczył, że w sprawie Iranu preferuje dyplomację. „Nie doszliśmy do żadnych konkretnych ustaleń, poza tym, że nalegałem, aby negocjacje z Iranem były kontynuowane w celu sprawdzenia czy porozumienie może zostać zawarte” – napisał. Podczas wizyty w Waszyngtonie Netanjahu poinformował, że Izrael przystąpi do Rady Pokoju Donalda Trumpa. Premier Izraela powiedział, że podpisał już statut założycielski tej organizacji, której jednym z celów jest odbudowa Strefy Gazy.





