Donald Trump przeciwny uznaniu państwa palestyńskiego. Prezydent USA odrzuca propozycję prezydenta Francji Emmanuela Macrona dotyczącą uznania państwa palestyńskiego na wrześniowym Zgromadzeniu Ogólnym ONZ.
„To bardzo dobry człowiek. Lubię go, ale to oświadczenie nie ma znaczenia” – powiedział o pomyśle Macrona gospodarz Białego Domu. Emanuel Macron zapowiedział wczoraj, że podczas sesji Organizacji Narodów Zjednoczonych we wrześniu Francja opowie się za utworzeniem Palestyny. Państwo takie uznało do tej pory kilkanaście europejskich krajów – Polska, Węgry, Czechy, Hiszpania Szwecja, Cypr i Rumunia. O decyzji prezydent Francji napisał na platformie X i dołączył list, w którym poinformował o niej przywódcę Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa. Agencja AFP podaje, że co najmniej 142 kraje na świecie uznają lub planują uznać państwowość palestyńską. Izrael i Stany Zjednoczone są zdecydowanie przeciwne. Oświadczenie Emmanuela Macrona wywołało oburzenie Izraela. Według premiera Benjamina Netanjahu „nagradza ono terror”. Netanjahu jest zdania, że decyzja ta „grozi stworzeniem kolejnego, obok Gazy, irańskiego pełnomocnika”, co byłoby – uważa – „punktem wyjścia do unicestwienia Izraela”. Z kolei Hamas uznał deklarację Macrona za pozytywny krok w dobrym kierunku, „zmierzający do wymierzenia sprawiedliwości uciskanemu narodowi palestyńskiemu i wsparcia jego uzasadnionego prawa do samostanowienia”.





