Stany Zjednoczone wezwały swoich obywateli, aby opuścili Iran. Równocześnie prezydent Donald Trump wezwał Irańczyków do kontynuowania protestów i przejmowania kontroli nad instytucjami państwa.
Trump zapowiedział, że pomoc dla nich jest w drodze, choć nie wyjaśnił, na czym ma polegać. Jeszcze w poniedziałek Donald Trump mówił o otwarciu kanału dyplomatycznego pomiędzy Waszyngtonem a Teheranem. Dzień później zmienił zdanie i powiedział, że zerwał wszelkie rozmowy z irańskimi władzami. „Zwracam się do wszystkich irańskich patriotów: protestujcie dalej, przejmijcie kontrolę nad instytucjami, jeśli to możliwe” – mówił podczas wiecu w Detroit. Trump poradził protestującym, aby zapisywali nazwiska zabójców i oprawców i zagroził, że zapłacą oni wysoką cenę za swoje czyny. „Mogę powiedzieć, że pomoc jest w drodze. Słyszeliście, że nałożyłem 25-procentowe cła na wszystkich, którzy robią interesy z Iranem” – mówił Trump, choć nie wyjaśnił jakiej pomocy udzieli protestującym. Jeśli chodzi o ogłoszone przez prezydenta USA cła na partnerów gospodarczych Iranu, to Biały Dom nie podał żadnych szczegółów w tej sprawie, a rząd USA formalnie nie ogłosił żadnych sankcji.





