Doradca Zełeńskiego: Ukraina nie ma nic wspólnego ze śmiercią córki Dugina

21 sierpnia 2022

Doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak oświadczył, że Ukraina nie ma nic wspólnego ze śmiercią córki Aleksandra Dugina, głównego ideologa Kremla. Kobieta zginęła w eksplozji samochodu pod Moskwą.

„Podkreślam, że Ukraina nie ma na pewno z tym nic wspólnego, bo nie jesteśmy państwem przestępczym jak Federacja Rosyjska, a tym bardziej nie jesteśmy państwem terrorystycznym” – powiedział Podolak. W jego ocenie Rosja zaczyna się wewnętrznie rozpadać, a różne grupy wpływów zaczynają walkę o władzę. Terenowa Toyota, którym kierowała Daria Dugina, eksplodowała na drodze niedaleko miasta Odincowo pod Moskwą. Kobieta zginęła na miejscu. Na udostępnionym w mediach społecznościowych zdjęciu widać Aleksandra Dugina stojącego w miejscu wypadku. Jego córka wracała z festiwalu „Tradycja”. Nazywany „mózgiem Putina” Aleksandr Dugin uznawany jest za jednego z głównych doradców rosyjskiego prezydenta. Kremlowski ideolog od lat mówił o zniszczeniu Ukrainy, którą przedstawiał jako anty-Rosję. Jak twierdził, Moskwa powinna zbudować „imperium euroazjatyckie od Dublina po Władywostok”, rozpoczynając właśnie od zajęcia Ukrainy. Następnie do Rosji powinno się przyłączyć wszystkie byłe republiki radzieckie oraz państwa byłego bloku socjalistycznego. W ten sposób, według Dugina, Rosja miałaby stać się alternatywą dla chylącego się ku upadkowi Zachodowi. Ponadto, według jego słów Polska jest fikcyjnym państwem finansowanym przez USA. Daria Dugina również była zwolenniczką promowanej przez ojca ideologii eurazjatyzmu.

PARTNERZY