Doroczny marsz pamięci dla chicagowskich policjantów poległych na służbie

4 maja 2026

Chicagowscy policjanci i ich rodziny uhonorowały funkcjonariuszy, którzy zginęli podczas pełnienia służby. Ulicami miasta przeszedł w niedzielę 94. Marsz Pamięci Policji św. Judy.

Policjanci w mundurach trzymali zdjęcia z nazwiskami swoich kolegów, którzy pełnienie służby przypłacili najwyższą ceną, życiem. Tradycja uczczenia marszem poległych policjantów w Chicago sięga 1932 roku. Niestety w tym roku nabrała szczególnego znaczenia. Odbyła się tydzień po tym jak zginął 38-letni policjant, John Bartholomew, który w departamencie policji Chicago (CPD) służył od ponad 10 lat. Postrzelony został także jego partner, 57-letni funkcjonariusz który wciąż pozostaje w szpitalu w krytycznym stanie. Policjantów postrzelił 26-letni Alphanso Talley po tym jak zabrali go do Swedish Hospital na obserwację. W niedzielnej uroczystości uczestniczył burmistrz Chicago Brandon Johnson i nadkomisarz departamentu policji Larry Snelling. „Możemy zapewnić im większe bezpieczeństwo, ale oni nigdy nie są naprawdę bezpieczni” – powiedział Snelling. „Są tego świadomi i rozumieją to a mimo że wiedzą jakie jest zagrożenie, nadal wychodzą i wykonują swoją pracę” – dodał nadkomisarz. Coroczny marsz, organizowany przez Ligę Policji St. Jude w Chicago, rozpoczął się w 1932 roku. Od tego czasu przywódcy miejscy i stanowi, przedstawiciele organów ścigania oraz rodziny Gold Star spotykają się co roku, aby wspólnie maszerować w geście solidarności i upamiętnić funkcjonariuszy CPD, którzy zginęli na służbie. Do tej pory w trakcie pełnienia obowiązków zginęło ponad 600 funkcjonariuszy CPD, a ostatnim z nich był właśnie 38-letni John Bartholomew.

 

PARTNERZY