Osobista doradczyni duchowa Donalda Trumpa porównała życie prezydenta do życia Jezusa Chrystusa. Paula White-Cain – teleewangelistka, która pełniła funkcję doradczyni duchowej Trumpa zarówno podczas pierwszej jak i aktualnej kadencji prezydenckiej w tracie środowego spotkania wielkanocnego w Białym Domu wykorzystała swoje wystąpienie, by porównać to przez co przeszedł prezydent w tym prób zamachu na jego życie z tym co przeszedł Chrystus.
White-Cain powiedziała: „Jezus przekazał nam tak wiele poprzez swoją śmierć, pogrzeb i zmartwychwstanie. Ukazał nam wielkie przywództwo i dowiódł, że wielka transformacja wymaga wielkiego poświęcenia. I, panie prezydencie, nikt nie zapłacił takiej ceny, jaką zapłacił pan. Niemal kosztowało to pana życie”. Doradczyni duchowa prezydenta kontynuowała: „Zostałeś zdradzony, aresztowany i fałszywie oskarżony. To znajomy wzorzec, który ukazał nam nasz Pan i Zbawiciel. Ale na tym się dla niego nie skończyło – i na tym nie skończyło się dla pana”. „Bóg zawsze miał plan: trzeciego dnia zmartwychwstał, pokonał zło, zwyciężył śmierć, piekło i grób. A ponieważ On zmartwychwstał, wszyscy wiemy, że i my możemy zmartwychwstać. I, proszę pana, dzięki Jego zmartwychwstaniu – pan również się podniósł” – dodała. „Ponieważ On odniósł zwycięstwo, pan również jest zwycięzcą. I wierzę, że Pan kazał mi przekazać panu te słowa: dzięki Jego zwycięstwu odniesie pan sukces we wszystkim, czego tylko dotkną pana ręce” – powiedziała, kończąc swą wypowiedź. Prezydent odpowiedział uśmiechem i słowem „dziękuje”. Nagranie opublikowane na stronie Białego Domu zostało szybko uśnięte. Donald Trump podczas wielkanocnego lunchu w Białym Domu zdawał się także porównywać samego siebie do Jezusa Chrystusa. Trump mówiąc o Niedzieli Palmowej stwierdził, że potrafi utożsamić się z jednym z przydomków, jakich ludzie używają, odnosząc się do Jezusa. „W Niedzielę Palmową Jezus wjechał do Jerozolimy, a tłumy witały Go, wielbiąc i oddając Mu cześć jako królowi” – powiedział. „Teraz nazywają mnie królem. Czy możecie w to uwierzyć?” – dodał. Zaznaczył, że gdyby faktycznie był królem mógłby zrobić znacznie więcej i nie miałby przeszkód w budowie swojej sali balowej.





