20-letni mężczyzna zginął w wypadku, po tym jak, według policji, stracił panowanie nad pojazdem, przebił się przez barierę dźwiękową i wjechał na autostradę I-55 w Illinois. Do wypadku doszło w czwartek około na południowych przedmieściach.
Do wypadku doszło około 4:30 rano na Route 126 w pobliżu 260. Mili – poinformowała policja z Romeoville. Z ustaleń śledczych wynika, że Johnathan Wenzel jechał z nadmierną prędkością czerwonym Fordem Fusion po drodze dojazdowej, kiedy na zakręcie stracił panowanie nad samochodem, przeleciał przez barierę i wylądował na autostradzie I-55. Następnie w samochód Wenzela uderzył czarny Ford SUV. Wenzel zginął na miejscu wypadku. Z niemal doszczętnie zniszczonego samochodu wyciągnęli go strażacy z Plainfield Fire Protection District. Policja podała, że 20-latek, że mieszkał około ćwierć mili od miejsca, w którym doszło do tragicznego wypadku. Kierowca SUV nie odniósł obrażeń zagrażających życiu.





