Prezydent Andrzej Duda powiedział, żegnając Krzysztofa Pendereckiego, że był on i będzie legendą Krakowa. Mówił, że pamięta artystę jako długoletniego rektora Krakowskiej Akademii Muzycznej. Dziś nastąpiło złożenie prochów zmarłego w 2020 roku kompozytora w krakowskim Panteonie Narodowym w tamtejszym kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła.
Andrzej Duda podkreślał w przemówieniu podczas uroczystości, że Krzysztof Penderecki, choć mógł – jako „talentem świata obywatel” – mieszkać w innym kraju, wybrał jako swoje miejsce Polskę, Kraków, Lusławice – „wybrał tę ziemię, na której się urodził i którą tak bardzo kochał, z którą nie umiał się rozstać, mimo tego że pewnie wielu go namawiało – zwłaszcza przed 1989 rokiem, kiedy tak trudno tutaj było tworzyć, mówić to, co człowiek naprawdę myślał, a on to robił”. Prezydent dziękował Krzysztofowi Pendereckiemu za jego twórczość i wkład w rozwój kultury. „Panie profesorze, dziękuję za każdą nutę, za Lusławice, za Europejskie Centrum Muzyki, za Orkiestrę Talentów – dziękuję za miejsce, gdzie młodzi muzycy z całego świata mogą przyjeżdżać po to, by się doskonalić, szlifować swój talent, móc się rozwijać, ale także po to, by poznawać nasz kraj – Polskę, by lepiej zrozumieć Pana, Pana twórczość i by móc patrzeć w Pana twarz – tak szlachetną, tak mądrą, tak wielką” – mówił Andrzej Duda. „Z całego serca dziękujemy. Dziękuję w imieniu Rzeczypospolitej” – dodał prezydent. Ceremonia odbywa się w drugą rocznicę śmierci artysty. Krzysztof Penderecki zmarł 29 marca 2020 roku w wieku 86 lat. Uroczystości pogrzebowe przełożono ze względu na panujące wówczas obostrzenia w związku z pandemią COVID-19.





