Organizacje działające na rzecz edukacji w Chicago złożyły w tym tygodniu dwa pozwy przeciwko departamentowi edukacji USA. W pozwach zaznaczono, że uczniowie po powrocie z ferii świątecznych zostaną wykluczeni z programów pozalekcyjnych.
Pierwszy pozew w poniedziałek został złożony przez American Federation of Teachers i Brighton Park Neighborhood Council w Sądzie Okręgowym USA w Waszyngtonie. Drugi pozew tego samego dnia wpłynął do federalnego Sądu Okręgowego w Chicago a złożyło go Afterschool for Children and Teens Now (ACT Now) i Metropolitan Family Services. Organizacje te twierdzą, że rząd federalny nagle, bez wcześniejszego ostrzeżenia, w środku roku szkolnego, obciął miliony dolarów z budżetu przeznaczonego na programy edukacyjne i pozalekcyjne w szkołach publicznych w Illinois. Redukcja pomocy dotyczy około 32 szkół w całym stanie, a co za tym idzie, prawie 19 tysięcy uczniów, którzy korzystają z finansowania na usługi w zakresie zdrowia psychicznego, zajęcia pozalekcyjne i programy dożywiania. W pozwie zaznaczono, że niektóre z tych usług są zagrożone likwidacją na kilka dni przed powrotem uczniów do szkół po świątecznej przerwie, co stawia szkoły w trudnej sytuacji, zmuszając je do poszukiwania sposobów na zapewnienie kadry i finansowania zajęć z przedmiotów ścisłych, programów edukacji finansowej oraz szkoleń zawodowych. Organizacja Brighton Park Neighborhood Council prowadzi programy pozalekcyjne w Curie High School, z których korzysta 500 uczniów. Jeżeli Biały Dom nie przywróci dofinansowania to zagrożone są korepetycje po lekcjach, kółka zainteresowań w szkołach średnich oraz programy edukacyjne dla młodszych dzieci. Może dojść również do zwolnień pracowników szkół. „Nie otrzymaliśmy od departamentu edukacji żadnej informacji czy ostrzeżenia, że rozważane są cięcia wydatków” – powiedziała Susan Stanton, dyrektor wykonawcza ACT Now Illinois. Dyrektorzy szkół nie kryją zaskoczenia, ponieważ wycofanie finansowania oznacza utratę 60 milionów dolarów z wcześniej przyznanych środków. Prawnicy twierdzą, że odebranie finansowania w ostatniej chwili jest niezgodne z prawem. Oświadczyli, że szkoły w całym kraju odczują natychmiastowe i nieodwracalne szkody. Rzeczniczka departamentu edukacji USA Madi Biedermann, winą za wstrzymanie finansowania obarczyła konflikt szkół z priorytetami wyznaczonymi przez administrację prezydenta Donalda Trumpa. „Rząd federalny nie pozwala już na automatyczne wydawanie pieniędzy podatników – oceniamy każdą dotację, aby upewnić się, że jest zgodna z polityką administracji prezydenta, która priorytetowo traktuje zasługi, sprawiedliwość i doskonałość w edukacji. Departament nie przedłużył dotacji, które nie są zgodne z priorytetami Białego Domu. Wiele z nich wykorzystuje jawne preferencje rasowe lub utrwala podziałowe koncepcje i stereotypy, na które żaden uczeń nie powinien być narażony” – stwierdziła Biedermann. Organizacja ACT Now zakwestionowała sposób, w jaki departament edukacji przedstawił te programy. W pozwach argumentowano, że „domniemana” niezgodność z priorytetami prezydenta nie jest prawnym powodem do wstrzymania dotacji. Rozprawy w obu sprawach zaplanowano na środę w Waszyngtonie i Chicago.





