Gorącym tematem pozostaje wciąż nowy stadion Chicago Bears. W tej sprawie pojawiła się nowa informacja. Jak donosi Justin Laurence, dziennikarz „Crain’s Chicago Business”, kierownictwo drużyny wprowadzało w błąd opinię publiczną co do zakresu rozmów prowadzonych z władzami Chicago.
Jednocześnie przedstawiciele Bears publicznie utrzymywali, że istnieją tylko dwie realne lokalizacje dla nowego stadionu: teren toru wyścigowego Arlington Park w Arlington Heights (na północno-zachodnich przedmieściach Chicago) oraz działka nad jeziorem Wolf Lake w Hammond w Indianie. Laurence ujawnił, że z dokumentów pozyskanych przez „Crain’s” wynika, iż w kwietniu prawnicy klubu i Chicago odbyli co najmniej sześć rozmów telefonicznych i spotkań online. Działo się to w czasie, gdy klub publicznie wywierał presję na ustawodawców Illinois, by przyjęli przepisy mające umożliwić Bears budowę nowego stadionu z zadaszeniem w Arlington Heights. Drużyna podtrzymała swoje stanowisko nawet po tym, jak wiosenna sesja legislacyjna zakończyła się bez przyjęcia ustawy dotyczącej stadionu, zapowiadając, że decyzję o wyborze między Arlington Heights a Hammond podejmie na początku lata. Jednak po tym, jak pod koniec maja burmistrz Chicago Brandon Johnson ujawnił fakt prowadzenia rozmów, Laurence doniósł, że przedstawiciele klubu Bears poinformowali stanowych ustawodawców pracujących nad przepisami dotyczącymi Arlington Heights, iż odbyli z władzami Chicago tylko jedno rutynowe spotkanie, a dyskusja koncentrowała się na kwestii umowy najmu stadionu Soldier Field. Powołując się na liczne niezależne źródła w administracji stanowej, niezwiązane z zapleczem politycznym burmistrza Johnsona, Laurence przekazał, że rozmowy prowadzone podczas tych – co najmniej sześciu – spotkań wykraczały daleko poza kwestię umowy najmu Soldier Field. Z doniesień Laurence’a wynikało również, że Chicago Park District – podmiot będący właścicielem Soldier Field – nie uczestniczył w tych rozmowach między drużyną a przedstawicielami władz miasta Chicago i nie był w nich reprezentowany przez prawników. Celowe zatajenie informacji podczas negocjacji z ustawodawcami w Springfield może zaszkodzić – a nawet całkowicie przekreślić – szanse drużyny Bears na przyjęcie ustawy gwarantującej im korzystne warunki opodatkowania nieruchomości, o które zabiegają w północno-zachodnich przedmieściach od momentu podpisania umowy zakupu Arlington Park w 2021 roku. Wiadomość ta pojawia się po wielokrotnych zapewnieniach burmistrza Brandona Johnsona, że Chicago wciąż pozostaje w grze jako przyszła siedziba zespołu Bears.





