Dyrektor generalny Premier League, Richard Masters, skrytykował plan prezesa FIFA, Gianniego Infantino, dotyczący utworzenia specjalnej komórki zajmującej się organizacją mistrzostw świata. Masters stwierdził, że FIFA „nacisnęła w ten sposób przycisk samozniszczenia”.
Po tegorocznym mundialu w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku Infantino poinformował, że nosi się z zamiarem powierzenia organizacji kolejnych mistrzostw świata firmie zewnętrznej, w której aż 21 procent udziałów mieliby inwestorzy prywatni. To miałoby przynieść światowej federacji wielomiliardowe profity. Jednak na taki pomysł od razu negatywnie zareagowali działacze z wielu krajów europejskich, azjatyckich oraz ze strefy CONCACAF. Stwierdzili, że FIFA to instytucja non profit, która na celu powinna mieć przede wszystkim rozwój piłki, a nie zarabianie pieniędzy. Jednocześnie opozycjoniści wobec obecnego prezydenta federacji stwierdzili, że nie ma on już wystarczającego poparcia i nie powinien się starać o reelekcję. Taki głos płynie m.in. z Anglii. Tamtejsza federacja piłkarska wycofała swoje poparcie dla Infantino. Teraz zrobili to przedstawiciele innej silnej instytucji w tym kraju, czyli Premier League. Jej dyrektor generalny wezwał do wyznaczenia nowego kandydata na prezydenta, który mógłby zjednoczyć futbol. Na razie jednak nie ma w środowisku takiej osoby, a termin zgłoszenia kandydatów mija 18 listopada. Wybory na szefa FIFA mają się odbyć w marcu 2027 roku podczas kongresu w Rabacie.





