Firma Fairlife wstrzymuje produkcję mleka w USA z powodu ataku typu „ransomware”, który doprowadził do naruszenia systemów tej firmy mającej siedzibę w Chicago. Koncern Coca-Cola, właściciel marki Fairlife, poinformował w czwartek, że spółka mleczarska wykryła „nieuprawniony dostęp osób trzecich” do części swoich systemów, w tym tych związanych z produkcją.
Firma przekazała, że incydent był wynikiem ataku „ransomware”, w związku z czym zdecydowano o czasowym wyłączeniu niektórych operacji. „Jakość i bezpieczeństwo produktów nie ucierpiały” – oświadczyła Coca-Cola z siedzibą w Atlancie. „Jednak w wyniku tego zdarzenia działalność produkcyjna Fairlife w Stanach Zjednoczonych została tymczasowo wstrzymana” – dodano. Działalność firmy Fairlife w Kanadzie nie ucierpiała. Koncern Coca-Cola poinformował, że pełny zakres i skutki ataku pozostają na razie nieznane, jednak firma powiadomiła już organy ścigania i współpracuje z ekspertami ds. cyberbezpieczeństwa, prowadząc dochodzenie oraz działania mające na celu przywrócenie normalnego funkcjonowania. Rzecznik firmy przekazał, że w piątek rano nie było żadnych nowych informacji w tej sprawie. Liczba cyberataków rośnie we wszystkich sektorach amerykańskiej gospodarki. Oprócz branży mleczarskiej, do naruszeń bezpieczeństwa dochodziło ostatnio w wielu działach skutkując m.in. przerwami w funkcjonowaniu kluczowych usług edukacyjnych czy pustymi półkami w popularnych sklepach odzieżowych i spożywczych. Coraz większy udział w cyberprzestępczości mają ataki typu „ransomware”, w których hakerzy żądają wysokiego okupu za przywrócenie dostępu do zainfekowanych systemów. Eksperci zauważają, że sprawcy ataków są świadomi szczególnego oddźwięku, jaki wywołują uderzenia w znane marki i produkty codziennego użytku. Obecnie roczna sprzedaż detaliczna produktów Fairlife przekracza 3 miliardy dolarów. Firma wytwarza szeroką gamę produktów bezlaktozowych, obejmującą – oprócz mleka – także koktajle białkowe.





