Nowojorska firma inwestycyjna uzgodniła zakup chicagowskiego systemu parkometrów od spółki, która nabyła je w 2008 roku. Umowa została wówczas podpisana na 75 lat.
Aktualna transakcja wymaga zatwierdzenia przez Radę Miasta. Biuro burmistrza Brandona Johnsona potwierdziło, że spółka Chicago Parking Meters LLC zgodziła się przenieść swoje prawa do miejskich parkometrów na firmę Stonepeak Partners. Biuro burmistrza nie ujawniło warunków sprzedaży. Jednak fakt, że muszą je zatwierdzić chicagowscy radni daje im możliwość podjęcia próby wynegocjowania korzystniejszych warunków dla mieszkańców. W środę Radzie Miasta przedłożona zostanie uchwała inicjująca proces oceny sprzedaży chicagowskich parkometrów firmie Stonepeak Partners. Biuro Johnsona poinformowało, że miejski departament prawny oraz główny dyrektor finansowy będą do dyspozycji radnych, aby zapewnić wsparcie i odpowiedzieć na wszelkie pytania, które mogą się pojawić w trakcie debaty na forum Rady Miasta w sprawie zatwierdzenia tej transakcji. W styczniu burmistrz zrezygnował z próby odkupienia miejskich parkometrów od spółki Chicago Parking Meters LLC, uznając, że koszt takiej operacji byłby zbyt wysoki. Uzgodniona na 75 lat dzierżawa miejskich parkometrów jest krytykowana od momentu jej podpisania. W 2008 roku ówczesny burmistrz Richard M. Daley przekonał Radę Miasta do sprzedaży chicagowskich parkometrów za 1,15 mld dolarów, aby pomóc załatać deficyt w miejskim budżecie. Firma, która nabyła parkometry, wygenerowała już z tej transakcji niemal 2 mld dolarów przychodu, a do końca obowiązywania umowy pozostało jeszcze 57 lat. W styczniu Brandon Johnson stwierdził, że odkupienie parkometrów kosztowałoby miasto prawdopodobnie co najmniej dwukrotnie więcej niż pierwotna cena zakupu. Johnson powiedział, że miasto musiałoby zaciągnąć pożyczkę, aby odkupić parkometry, a niemal 100% wszelkich wpływów z opłat parkingowych trafiałoby przez kolejne 40 lat na spłatę tego długu, co w praktyce wymusiłoby na mieście coroczne podnoszenie stawek za parkowanie w celu pokrycia tych kosztów. Burmistrz stwierdził również, że miasto stanęłoby w obliczu ryzyka znaczącej zmiany nawyków parkingowych w trakcie obowiązywania umowy takich jak wzrost liczby samochodów autonomicznych czy gwałtowny wzrost korzystania z transportu publicznego, co doprowadziłoby do znacznego spadku wpływów z opłat parkingowych, niezbędnych do pokrycia kosztów kontraktu.





