We Francji ponad milion osób protestowało przeciwko reformie emerytalnej. Na ulice wyszło więcej osób, niż podczas pierwszego dnia protestów 19 stycznia. Związki zawodowe zapowiadają kolejne protesty w lutym.
Związki twierdzą, że w całym kraju demonstrowało i strajkowało dwa miliony pięćset tysięcy osób. MSW podało z kolei, że liczba demonstrantów wyniosła milion dwieście siedemdziesiąt tysięcy. Władze i związkowcy zgadzają się co do jednego: dzisiejsze protesty przyciągnęły jeszcze więcej osób, niż te z połowy stycznia, szczególnie w małych miejscowościach i obszarach wiejskich . Zaobserwowano tam duży wzrost liczby demonstrantów. „Nic nie uzasadnia tak niesprawiedliwej i brutalnej reformy. Rząd musi zdać sobie sprawę z masowego sprzeciwu wobec tego projektu i go wycofać” – zaapelowały związki zawodowe. Wezwały do kolejnych strajków 7 lutego i 11 lutego. „Jeśli wycofamy reformę, system emerytalny zbankrutuje i runie” – tłumaczył w parlamencie minister pracy Olivier Dussopt. Rząd deklaruje, że główny punkt reformy, który dotyczy podwyższenia wieku emerytalnego z 62 do 64 lat, nie jest już negocjowalny. Projekt ustawy trafił do parlamentu i ma zostać przegłosowany w marcu.





