Maja Chwalińska (fot.) jak burza idzie przez wielkoszlemowy tenisowy turniej French Open w Paryżu. W 2. rundzie pokonała Elise Mertens 6:4, 6:0.
Belgijka, sklasyfikowana na 21. miejscu na świecie, była faworytką spotkania ze 114. w rankingu Polką. Wcześniej polska tenisistka, która przebijała się do głównej drabinki Roland Garros z kwalifikacji, sprawiła nie mniejszą sensację, pokonując 6:4, 6:0 chińską mistrzynię olimpijską Zheng Qinwen. W kolejnym spotkaniu tenisistkę z Dąbrowy Górniczej czeka starcie z Greczynką Marią Sakkari lub Amerykanką Claire Liu. Chwalińska może być już pewna, że po raz pierwszy w karierze awansuje do pierwszej setki rankingu WTA. Tymczasem na 2. rundzie skończyła się przygoda Huberta Hurkacza we French Open. Polak, który zajmuje 99. pozycję na liście światowej, przegrał z Amerykaninem Francesem Tiafoe (22. ATP) 7:6, 6:7, 4:6, 7:6, 4:6.





