Funkcjonariusze służby imigracyjnej i celnej Stanów Zjednoczonych mają zostać wyposażeni w rękawice zdolne do zadawania bolesnych porażeń prądem. W ten sposób mają wymuszać posłuszeństwo u agresywnych osób.
Departament bezpieczeństwa krajowego (DHS) według komunikatu ma przeznaczyć 20 milionów dolarów na zakup tysięcy „przewodzących urządzeń służących do odwracania uwagi i deeskalacji” dla swoich funkcjonariuszy i agentów. Dostawa ma zostać zrealizowana do marca. Rękawice będą miały w sobie specjalny generator emitujący napięcie o niskim natężeniu. W ostatnich latach były one już wykorzystywane przez niektóre zakłady karne i jednostki policji. Obrońcy praw obywatelskich wyrazili zaniepokojenie tym planem, twierdząc, że funkcjonariusze imigracyjni już spotykają się z krytyką za stosowanie siły podczas egzekwowania zaostrzonych przepisów imigracyjnych prezydenta Donalda Trumpa. Producent podkreśla, że urządzenia działają jak normalne rękawice patrolowe, dopóki funkcjonariusze nie nacisną przełącznika, aby aktywować tryb elektryczny. Rękawice muszą być nakładane bezpośrednio na skórę, aby dostarczyć bodziec bólowy, który zazwyczaj pomaga funkcjonariuszowi w ciągu kilku sekund uzyskać posłuszeństwo osoby stawiającej opór. Producent ostrzega, że urządzenia nie należy używać w celach dyscyplinarnych, wobec osób jedynie okazujących „werbalny opór lub agresję” ani wobec grup podwyższonego ryzyka, takich jak dzieci, kobiety w ciąży, osoby starsze czy niepełnosprawne.





