Gubernator Illinois J.B Pritzker powiedział, że jego biuro nie otrzymało żadnej informacji od rządu federalnego na temat rozmieszczenia w Chicago żołnierzy Gwardii Narodowej. W miniony piątek prezydent Donald Trump zapowiedział wysłanie żołnierzy do pomocy w walce z przestępczością.
Tymczasem gazeta Chicago Sun-Times opublikowała artykuł z opisem planów administracji Trumpa a także ewentualnego przeniesienia funkcjonariuszy departamentu bezpieczeństwa krajowego (DHS), urzędów imigracyjnych i ceł oraz Gwardii Narodowej do Chicago. „To świetna praca naszych dziennikarzy” – skomentował Pritzker. „Chcę jasno powiedzieć, że nie otrzymaliśmy żadnego telefonu z Białego Domu, czy od innych departamentów rządu federalnego ani od nikogo, kto mógłby odpowiadać za jakikolwiek ruch wojsk” – dodał gubernator. Przedstawiciele władz stanowych i miejskich zebrali się w środę na Federal Plaza w Chicago by potępić ewentualne rozmieszczenie żołnierzy w mieście. Poparli też postawę gubernatora Pritzkera. „Donald Trump chce upewnić się, że nas zastraszy i zmusi do poddania się, abyśmy przestali się mu opierać” – powiedziała kongreswoman Delia Ramirez. „Nie damy mu tej przyjemności” – mówiła. Szczegóły jakie znalazły się na łamach Chicago Sun-Times pochodzą z maili wysłanych przez kapitana Marynarki Wojennej USA do swojego zespołu kierowniczego. Kapitan ujawnił, że agenci z DHS, ICE i U.S. Customs and Border Protection będą zakwaterowani w Naval Station Great Lakes w pobliżu North Chicago w dniach od 2 do 30 września. Napisał także że istnieje możliwość wsparcia jednostek Gwardii Narodowej. Rzecznik bazy wojskowej Great Lakes przyznał, że z jednostką skontaktował się departament bezpieczeństwa krajowego w sprawie potencjalnej prośby o wsparcie operacji urzędu imigracyjnego i ceł. Zaznaczył, że nie podjęto żadnych konkretnych decyzji. A prośba dotyczy ograniczonego wsparcia w postaci obiektów, infrastruktury i innych działań logistycznych.





