Grupa rodziców uczniów szkół publicznych w Chicago sprzeciwia się uczestnictwu 1 maja w dniu akcji obywatelskiej

21 kwietnia 2026

Rodzice uczniów Chicagowskich Szkół Publicznych (CPS) nie chcą by ich dzieci zostały użyte jako pionki do politycznej rozgrywki. To ich reakcja na niedawno zawarte porozumienie, w którym 1 maja ogłoszono „dniem akcji obywatelskiej”.

Związek Nauczycieli Chicago (CTU) dążył, by 1 maja znane jako Święto Majowe lub Międzynarodowe Święto Pracy ustanowiono w tym roku jako „dzień akcji obywatelskiej”. Miałoby to umożliwić uczniom i kadrze szkolnej udział w różnego rodzaju inicjatywach w tym manifestacjach. Jak informują przedstawiciele CPS, zgodnie z warunkami porozumienia szkoły zaoferują plany lekcji mające na celu „edukowanie uczniów w zakresie znaczenia zaangażowania obywatelskiego”, a uczniowie otrzymają możliwość udziału w lokalnych wydarzeniach o charakterze obywatelskim. „Udział w lokalnych wydarzeniach o charakterze obywatelskim będzie całkowicie dobrowolny. Jak zawsze, udział uczniów w jakiejkolwiek wycieczce terenowej jest opcjonalny a rodziny i uczniowie mają prawo zrezygnować z uczestnictwa i pozostać w szkole” – oświadczyło CPS. Zgodnie z porozumieniem, 1 maja będzie pełnym dniem zajęć dydaktycznych, a od całego personelu oczekuje się stawienia do pracy. Burmistrz Chicago, Brandon Johnson, wyraził poparcie dla tego kompromisowego planu. „Powinniśmy wykorzystać 1 maja jako okazję do podniesienia świadomości na temat naszej odpowiedzialności obywatelskiej i rzucić wyzwanie tym, którzy dysponują środkami, aby bardziej zaangażowali się w tę sprawę – tak, by nasze szkoły mogły być w pełni finansowane i miały dostęp do opieki zdrowotnej, byśmy mogli cieszyć się silnym, niezawodnym, bezpiecznym i dostępnym transportem publicznym, dobrze płatnymi miejscami pracy oraz – rzecz jasna – przystępnymi cenowo mieszkaniami” – powiedział burmistrz. Zgodnie z prawem Illinois uczniowie klas 6–12 mają prawo do jednej usprawiedliwionej nieobecności w roku szkolnym w celu wzięcia udziału w wydarzeniu o charakterze obywatelskim, ale pod warunkiem uzyskania zgody rodziców. Niemniej jednak rozwiązanie to spotykało się z krytyką ze strony części rodziców oraz prawników, którzy podczas poniedziałkowej konferencji prasowej argumentowali, że ich dzieci nie powinny być wykorzystywane jako pionki polityczne. Choć 1 maja szkoły będą formalnie otwarte, niektórzy rodzice twierdzą, że zaplanowany program nauczania zawiera treści o wyraźnym zabarwieniu politycznym. Z kopii programu na ten dzień, jaką otrzymali nauczyciele wynika, że będą oni rozmawiać z uczniami – nawet tymi w wieku przedszkolnym – na tematy takie jak sprawiedliwość społeczna, prawa osób transpłciowych oraz protesty. Juan Rangel z organizacji The Urban Center stwierdził, że ta propozycja dotyczy polityki, a nie edukacji. „Tu nie chodzi o edukację. Tu chodzi o politykę” – oświadczył. „I wszyscy doskonale o tym wiemy, prawda? Choć my, tu na mównicy, nie jesteśmy prawnikami, to z pewnością nie jesteśmy naiwni. I wiemy dokładnie, co CTU oraz CPS robią z tymi dziećmi. Jest to niedopuszczalne i całkowicie nieodpowiedzialne”. Rodzice biorący udział w poniedziałkowej konferencji prasowej rozpowszechniają petycję internetową, w której apelują do innych rodziców z CPS o zajęcie stanowiska w tej sprawie. Grupa planuje również udział w posiedzeniu rady szkolnej, zaplanowanym na ten tydzień i domaga się przeprowadzenia pełnego głosowania nad omawianym wnioskiem. Rodzice nie wykluczają też podjęcia kroków prawnych.

PARTNERZY