Była sekretarz stanu Hillary Clinton, która w 2016 roku była kandydatką partii demokratycznej na prezydenta USA, oraz były sekretarz transportu Pete Buttigieg, który rozważa start w wyborach prezydenckich w 2028 roku byli gośćmi podczas konwencji chicagowskiej organizacji Rainbow PUSH.
To pierwsza konwencja po śmierci założyciela Rainbow Push, pastora Jesse’go Jacksona Sr. Podczas wystąpienia Buttigieg podkreślił swoją znajomość Chicago, chęć wprowadzenia radykalnych zmian oraz szacunek dla Jacksona. Były burmistrz South Bend zaczął od wspomnienia swojej pierwszej wizyty w siedzibie PUSH wiele lat temu. „Jestem bardzo wdzięczny, że wielebny Jesse Jackson, najpierw swoim przykładem, a potem dzięki zaszczytowi poznania go osobiście, ukształtował moje poglądy i życie na tak wiele sposobów” – powiedział Buttigieg. Przez następną godzinę szczegółowo opisywał liczne sposoby, dzięki którym zamierza zmienić oblicze Ameryki, ale nie zdradził, o jakie stanowisko się ubiega. Zapytano go, czy uważa, że administracja Donalda Trumpa składa się ze złych ludzi. „Są skorumpowani, a korupcja jest zła. Nie chodzi więc o to, by komuś wybaczać złe postępowanie” – odpowiedział były sekretarza transportu. Przypomniał, że w końcu udało się zdobyć fundusze na przedłużenie Red Line w południowej części Chicago. Z kolei Hillary Clinton mówiła o niedawnym orzeczeniu Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, które znacznie zawęziło zakres przełomowej ustawy o prawach wyborczych. Mówiła o rozpoczęciu nowego ruchu na rzecz praw obywatelskich, dostosowanego do potrzeb wyborców nowego pokolenia, którzy w inny sposób przyswajają informacje. „Misja pozostaje ta sama, ale być może trzeba zmienić strategie i taktykę” – powiedziała Clinton. „Musimy włożyć więcej wysiłku w komunikację w mediach społecznościowych, ponieważ młodzi ludzie dosłownie nie odrywają wzroku od ekranów. Musimy lepiej posługiwać się współczesnym językiem i wykorzystywać nowoczesne środki komunikacji, aby opowiedzieć historię, która motywowała naszych ojców lub inspirowała ludzi takich jak ja, gdy dorastaliśmy” – stwierdziła Hillary Clinton.





