Demokratyczni politycy reprezentujący Illinois w Waszyngtonie odwiedzili w piątek bazę marynarki wojennej Great Lakes. Chcieli dowiedzieć się więcej na temat zbliżającej się zakrojonej na szeroką skalę operacji federalnej, wymierzonej w Chicago.
Politykom odmówiono dostępu do urzędników departamentu bezpieczeństwa krajowego (DHS). „To straszny akt teatru politycznego” – powiedział senator Dick Durbin (fot.). On wraz z senator Tammy Duckworth i kongresmanem Bradem Schneiderem pojawili się przed Naval Station Great Lakes oddalonym od Chicago o ponad 50 mil. Senator Durbin powiedział dziennikarzom, że przekazano mu, iż urzędnicy DHS stwierdzili, że są „niedostępni” i uniemożliwili politykom wejście do budynku w bazie, gdzie mają przebywać agenci federalni przysłani do akcji w Chicago. „Tego rodzaju tajemnica nie leży w gestii naszego rządu i nie powinna nią być” – powiedział Durbin. „To wskazuje, że jest coś w tej misji, o czym rząd nie chce, aby ludzie się dowiedzieli” – dodał senator. Tammy Duckworth powiedziała, że przedstawiciele marynarki wojennej potwierdzili, iż nie zostaną zapewnione żadne koszary dla agentów federalnych i będą oni pracować wyłącznie w pomieszczeniach biurowych. Powiedziała również, że DHS ma zakaz przechowywania w bazie jakiejkolwiek śmiercionośnej broni w czasie pobytu agentów. Chicago przygotowuje się do zakrojonych na szeroką skalę działań związanych z egzekwowaniem przepisów imigracyjnych. Gubernator Illinois J.B. Pritzker powiedział wcześniej, że naloty imigracyjne mogą rozpocząć się już w ten weekend.





